Rozmyślania o dzieciach cd.

W ramach zbieranej składki na kolejne dziecko firmowe (a właściwie dwoje, jedno adoptowane, jedno ma się urodzić) powiedziałam koledze, że on to ma przechlapane, bo na niego nie będziemy już zbierać. Kolega ma lat prawie 50 (najstarszy wśród nas), dwoje dorosłych dzieci i w dodatku jest rozwiedziony, więc moja wypowiedź była poniekąd uzasadniona. Słynie też w firmie z chamskich odzywek i poczucia humoru na poziomie zbliżonym do rynsztoka. Tym razem to on się na mnie obruszył i pouczał mnie o większej elegancji, jaką powinnam uwzględnić w swoich wypowiedziach. Jest to dla mnie źródłem wielkiej radości, i nie muszę chyba dodawać, że do rady nie zamierzam się zastosować. A swoją drogą zupełnie nie rozumiem tej gwałtownej reakcji, czyżby odczuł to jako kwestionowanie jego męskości?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s