Idzie zima

a wiem to dlatego że jeść mi się chce okropnie. Poza tym jest paskudnie, nie chce mi się wyjeżdżać na weekend… a nastrój mam podły, bo się przeprowadzamy w ramach firmy. Tejamnicze rozgrywki personalne, z których nic nie rozumiem, zaowocowały nieoczekiwaną zmianą miejsc. Siedzę i liczę, w ilu ja to już miejscach pracowałam. Pierwsza firma – dwa, druga firma – dwa, trzecia firma – trzy siedziby, w dwóch po dwa różne miejsca. Wychodzi 9, znaczy teraz będzie dziesiąte. Plus poprzednie firmy, gdzie nie pracowałam na etat. Dwa różne miasta. To tak na przestrzeni sześciu lat… Nie powinnam mieć problemów z przywyknięciem, ale mimo wszystko.
Koleżanka natomiast w weekend kupuje samochód, przeprowadza się do własnego mieszkania (kupiła je w lipcu zeszłego roku!) i przeprowadza się też dziś w firmie. Mówi, że jej życie bardzo się zmieni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s