Wierz przeczuciom

Naprawdę przeczuwałam, że coś będzie nie tak jadąc przez pół miasta do spółdzielni po odbiór pisma. Ale oczywiście racjonalnie stwierdziłam, że to jakaś głupota, kto by tak przeczuciom wierzył. Pisma nie przygotowali. Zła byłam jak osa. A mogłam wcześniej zadzwonić. W ogóle jestem zła, nic mi się nie chce, w pracy mnie męczą, nie chce mi się nigdzie ruszać…

Ekshibicjonizm cmentarny

Za 10 dni położę dłoń na zimnym i chropowatym marmurze grobu mojej M. Łzy zaczną mi płynąć już na głównej alei tej wielkiej nekropolii. Mnie, która nigdy nie płacze, i która nieodmiennie szczerze zazdrości potrafiącym płakać, w tym jednym miejscu na świecie kanaliki łzowe wreszcie zaczną funkcjonować jak powinny bez proszenia i przekonywania. Będzie mokro, zimno i pusto, będą wielkie tony gnijących chryzantem i liści, będą wypalone znicze wszędzie wokół. Tak ma być.
…a może tym razem nie będę płakać, może wszystkie już wyschły.

Największe odkrycie mojego życia: nie przestaje się kochać kogoś kto umarł, tylko dlatego że umarł.

Rozmowa z koleżanką K

K
oko sobie zadziurawiłam
ds
co zrobiłaś?

K
robiłam porządki
K
i się uszkodziłam
ds
jak?

K
mówiłam, że porządki są niebezpieczne
ds
ale co sobie zrobiłaś?

K
no, klawiaturę czyściłam
K
i klawisz jeden wystrzelił jak z torpedy
ds
i co?

K
no, uszkodził mi oko
K
w niedzielę trzoszkę się otworzyć nie chciało
K
i pojechałam na ostry dyżur dzie pani się zbulwersowała, że od razu w sobotę nie przybyłam
K
dostałam kropekli i się teraz leczę
K
oko już jest fajne
K
tylko troszkę różowe

Nie wsadzą

żółtego szefa szwagrowego. Firma równo płaci za wszystko rachunki dowolnej
wysokości, a ponieważ poszkodowany był w szpitalu krócej niż 7 dni, to skończy się na wyroku w zawieszeniu zapewne. Zabiorą prawo jazdy, prawdopodobnie.

Błoto wszędzie

Szwagier wczoraj zadzwonił z komendy policji, gdzie siedział ze swoim żółtym szefem, który po pijaku (1,4 promila) rozwalił samochód. Groziły mu dwa lata i dożywotnie zabranie prawa jazdy. Nie wiem jeszcze jak się skończyło, ale uśmiałam się nieźle.
Connie Willis świetna. Siedziałam wczoraj do północy gadając na gg, a potem musiałam ją jeszcze doczytać do końca. Poza tym, pewnie z powodu pogody, nic mi się nie chce, a najmniej jechać w piątek na imprezę z okazji Halloween, ale przecież obiecałam.

Na angielskim

Przez okno z trzeciego piętra oglądam odległą panoramę miasta (z tej strony nie ma wielu budynków wyższych niż trzy piętra). Nad miastem zawieszona nisko olbrzymia chmura ujęta w ramy okna, obraz Magritte’a w wersji live. Nad chmurą jeszcze taki kawał jasnego nieba.