Jak się przestraszyć własnego paznokcia

Zmywamy z paznokci u nóg stosowany tam zazwyczaj nobliwy zgaszony róż. W przypływie fantazji malujemy sobie rzeczone umyte paznokcie lakierem w kolorze… hmmm… lustrzany lila, nabytym w jeszcze większym przypływie fantazji. Następnego dnia rano wleczemy się do łazienki, zaspanym okiem spoglądamy niechcący na własny paznokieć u nogi i nagle doznajemy głębokiego szoku pt. „A co to jest??

Jak przesadzać przed świętami

Najpierw wigilia firmowa, uginające się stoły, typowo po polsku: zjedliśmy może 25% z tego, czym firma uznała za stosowne nas nakarmić, reszta na śmietnik. W paczce wigilijnej oczywiście też słodycze. Nie znoszę tego, mogliby te pieniądze przeznaczyć na coś z sensem, ale nie, musi być Jedzenia Obfitość Wielka, bo inaczej się Nie Liczy.
Potem randka z jednym panem, któremu nagle zaczęłam się bardzo podobać po dwóch piwach. O 21 uprzejmie zadzwonił pan od Scenica z propozycją odwiezienia mnie do domu, nie mam pojęcia, skąd wiedział, że siedzę w knajpie i rozważam udanie się do autobusu (pan od randki sprzedał samochód 2 miesiące temu.. albo tak przynajmniej mówi, hehe. Wykazał poza tym zazdrość o moje bycie odwożoną, co mi się wcale nie podoba, ale złóżmy to na karb trzeciego piwa). Zostałam więc elegancko odwieziona do domu, po drodze nabyliśmy butelkę wina na grzaniec oraz ingrediencje do tegoż i… przekonałam się, że w tym wypadku słynna mądrość ludowa wyjaśniająca, dlaczego niektórzy panowie mają duże samochody, się sprawdziła. Mimo tego wieczór był miły i zakończył się o 1. Obudziłam się dziś rano i powiedziałam do siebie „kobieto, czy ty w ogóle pamiętasz, że nie masz już 20 lat?„. Aczkolwiek samopoczucie mam, jakbym jeszcze tyle miała…
Tak, wiem, że ostatnio przesadzam, proszę się nie krępować i powiedzieć mi to prosto w oczy.

Jak spędzić upojny wieczór

O 14 wybieramy się na pogrzeb matki byłego szefa wraz z reprezentacją firmy. Staramy się nie ulegać nastrojom minorowym, co jest trudne(jakoś nie lubię cmentarzy), ale staje się coraz łatwiejsze w miarę jak palce nóg przymarzają nam do podłoża, i zamiast oddawać się ponurym rozmyślaniom na temat kruchości życia i nieuchronności śmierci oddajemy się – poniekąd równie ponurym – rozważaniom na temat urody naszych stóp bez palców. Następnie udając dobrą samarytankę zagadujemy byłego szefa i zabieramy go do firmy, aby się tam ogrzał i pławił w cieple byłych współpracowników.
Sami zaś udajemy się na 17 na randkę z… gliną, tak proszę państwa: deesse i glina, co prawda nie taki do końca typowy glina, ale zawsze. Niańczymy czerwoną różę, uśmiechamy się czarująco, spożywamy dużo herbatki z wzmocnieniem, słuchamy uważnie opowieści policyjnych, od czasu do czasu dajemy upust swojej elokwencji, a następnie o 19 żegnamy się z gliną i udajemy się niezwłocznie do eleganckiej restauracji francuskiej, gdzie w towarzystwie współpracowników (tym razem aktualnych) oddajemy się świętowaniu sukcesu drugiej wersji projektu.
Otóż niestety eleganckim restauracjom francuskim absolutnie i pod żadnym pozorem nie można ufać, jeśli bowiem w karcie mają zachęcająco napisane quiche lorraine, to serwują pod tą nazwą zapiekankę z ziemniaków, boczku i pieczarek pod żółtym serem. Jedno z większych rozczarowań mojego życia. Za to stek z polędwicy wołowej jest akurat w sam raz, chociaż tyle. Wypijamy dużo wina białego i czerwonego, co razem z wypitą wcześniej wzmocnioną herbatką wprawia nas błyskawicznie w stan wesołego upojenia, i o to właśnie chodziło.

Jak mieć koszmary

Wyśnić, że firma się rozpada nagle i całkowicie i od jutra nie będzie żadnej pensji i trzeba sobie natychmiast szukać nowej pracy. Snić dalej ze szczegółami opuszczanie biura (które zresztą wcale nie jest biurem z jawy). Dośnić kolegę, z którym razem wyjeżdżamy do Warszawy w poszukiwaniu pracy, zdenerwowanego, złego i poganiającego mnie, żebym szybciej pakowała swój nędzny dobytek do samochodu. Śnić stanie w pustym pokoju z uczuciem całkowitej pustki, osamotnienia i beznadziei. Rozpłakać się w końcu w tym śnie na cały głos, obudzić się przed budzikiem siadając na łóżku w roztrzęsieniu, długą jeszcze chwilę nie uświadamiając sobie, że to był sen. Pomocne może okazać się zażycie przed snem rozmaitej chemii, jak to aspiryny, wapna, witamin, rutinoscorbinu…