Jak kupować buty

Jeśli ktoś kiedyś ujrzy kobietę (przynajmniej po cechach zewnętrznych sądząc, kobietę, bo jej metoda dokonywania zakupów nie pasuje bynajmniej do tej płci) wybiegającą wielkim pędem ze sklepu obuwniczego jakiś kwadrans po jego zamknięciu, a po chwili do tegoż sklepu wbiegającą, aby go opuścić z pudłem, to niechybnie jest to deesse kupująca sobie buty, która oczywiście przyszła do sklepu pięć minut przed jego zamknięciem, chwilę wahała się między dwoma numerami, w końcu dokonała wyboru i podjęła decyzję (a buty przedtem widziała raz przelotnie na wystawie, ale na samą myśl o chodzeniu po sklepach, mierzeniu wielu butów i zastanawiania się nad nimi dostaje drgawek), po czym przy kasie nieuchronnie stwierdziła, że jej zasoby gotówkowe ograniczają się do 20 zł, a kartą płacić nie można; zapytała więc grzecznie, przywołując na ratunek cały swój urok osobisty „czy bardzo państwo chcą już zamknąć, czy mogłabym jeszcze pobiec do bankomatu, za minutę będę z powrotem” a oni się, o dziwo, zgodzili.
A nowe obuwie muszę sobie kupować, bo jutro w końcu przyjedzie szafka na buty. Przecież nie może stać pusta.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s