Jak się nie wyspać

Przyjechały oślątka (to mówicie, że te czworonożne ogoniaste uparciuchy, które biegają z strasznym tupotem, to nie osły, tylko koty? Przemyślę to jeszcze). Mam je przez dwa tygodnie na przechowaniu. Oczywiście się nie wyspałam, oślica warczała i prychała na osiołka, demonstrując w ten sposób swoje zestresowanie; a ten przylazł do mnie w środku nocy i kazał się głaskać. Zabawnie jest obudzić się i zobaczyć nad sobą czarną mordę obserwującą człowieka uważnie z wyżyn szafki nocnej. Potem on się schował w szafie, a ona pod łóżkiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s