Jak NIE pisać opowiadań

Napisałam opowiadanie dla Pilcha (M. możesz się już śmiać). Nie wiem czy je wyślę, wątpię. Nie sądziłam, że napiszę o tym i w taki sposób. Nie sądziłam, że w ogóle napiszę. Nie chciałam.

Obudziłam się w niedzielę z opowiadaniem w mojej głowie. Nie, powiedziałam, nie ma mowy, nie o tym, nie chcę, to nie ma sensu, nie. Wyśpię się, pomyślałam, i zapomnę, przecież to jakiś absurd. Opierałam się i upierałam do dziś. Przed chwilą odeszłam od Worda. Poszłam do kuchni, nie naciskając save, rozmyślnie zostawiając komputerowi czas na to, żeby się zawiesił, żeby Word się zamknął bez słowa, tracąc wszystkie dane, przecież czasem to robi. Nie chciał. Zapisałam na dysku, mam nadzieję, że zgubię albo zapomnę.

W głośnikach REM „When your day is night alone, hold on… If you feel like letting go, hold on…
When you think you’ve had too much of this life, well hang on…”

1 thought on “Jak NIE pisać opowiadań

  1. Ha, wiedziałem!!!
    Jestem wielkim prekognitą, wiedziałem że powstanie, zanim nawet jeszcze o nim pomyślałaś.
    Daj przeczytać, to nie będę się smiał zbyt głośno.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s