Zapłata

Nawet mi się przez chwilę wydawało, że lepsze niż „Minority report”, ale jednak po niewielkim zastanowieniu z pewnością nie. Intryga dużo prostsza, efekty specjalne zerżnięte chyba żywcem z Matrixa (tylko mniej, skromniej i ubożuchno), łącznie z efektowną (ale nie tak efektowną) ucieczką na motocyklu, oraz natrętnie się przewijającym motywem śmierci bohatera, który dostawszy kulkę w samo serce spada w slow-motion z rozłożonymi ramionami jak nie przymierzając Trinity, szczypty oryginalności w tym holiłudzie nie ma, panie. Nie wspominam o ciemnych okularach, bez nich nie ma możliwości nakręcenia żadnej sensacji, to chyba jasne. Do tego Ben Affleck, którego rolę mógłby równie dobrze zagrać klucz francuski, nie byłoby różnicy (am I being nasty or what?). Dicka duch jest daleko, chociaż to akurat jest opowiadanie bardzo jak na Dicka klarowne, ale nadal z duszną atmosferą zaszczucia bohatera, której w filmie ani trochę się odnaleźć nie da. Tym niemniej da się obejrzeć. Pokazali mi przed właściwym filmem trailery chyba wszystkich horrorów na następne pół roku, przesiedziałam więc z kwadrans z zamkniętymi oczami, bo z wiekiem zamiast podnosić, to mnie się chyba próg odporności obniża. Nienawidzę, jak mnie straszą, i nie ma znaczenia, że znam te ich chwyty na pamięć. Nie i już.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s