Jak sobie nastrój poprawiać

(lub próbować przynajmniej). Oczywiście udać się do hipermarketu, jeśli przypadkiem jest się kobietą, pod pretekstem, że trzeba kupić płyn do spryskiwaczy, bo wypsikał się był. Płyn do spryskiwaczy nabywa się na podstawie koloru i wyglądu butelki, ponieważ niestety nie można jej odkręcić i powąchać; czy w ogóle są robione promocje płynów do spryskiwaczy z degustacjami, znaczy wróć, chciałam powiedzieć z możliwością powąchania? A jeśli nie, to może ktoś by w końcu zauważył, że kobiety kupujące płyn do spryskiwaczy stanowią poważny procent klienteli i że chciałyby one jednak powąchać swój potencjalny nabytek?

Kupowanie płynu do spryskiwaczy trwa znacznie krócej niż opisywanie tego w notce, następnie oddajemy się poprawianiu sobie humoru (czynność z góry skazana na niepowodzenie), nabywając kompulsywnie między innymi cztery słoiki oliwek i trzy paczki makaronu. Oraz wypachniacz do powietrza Brise, od półtora roku wiedziałam, że w końcu go nabędę przy takiej właśnie okazji; ale teraz mi zabrakło pomysłu na rzecz absolutnie niepotrzebną, a absolutnie konieczną do nabycia w przypływie chandry, oczekuję propozycji. Oraz dwie pary majtek, z czego jedne z mikrofibry, ktoś chyba nie zauważył, że zima się skończyła, proszę pani. W trakcie łażenia po sklepie można również doznać olśnienia i odkryć, że brzuch nieustannie boli autorkę tych słów z powodu owulacji (owszem wiedziała ona od dwóch dni, że zaczyna jej się owulacja, na podstawie innych przesłanek, ale jakoś nie skojarzyła jednego z drugim, cóż).

A tak naprawdę to wyszłam z pracy pół godziny wcześniej, ponieważ kumpel telefonicznie powiadomił mnie z parkingu, że mój samochód przebywa nań z otwartą maską. I to nie był przedwczesny prima aprilis. Proszę nie okazywać mi politowania otwarcie.

4 thoughts on “Jak sobie nastrój poprawiać

  1. zupa, najgorsze jest to, że naprawdę pojęcia nie mam jak 🙂

    algiz, tylko z „odbezpieczoną”. podniesioną chyba bym zauważyła. chociaż…

  2. absolunie zgadzam się z postulatem organizowania degustacji płynów do spryskiwaczy! Ja na ten przykład nabyłam swój, gdyż odróżniał się od innych dźwięczną nazwą „symfonia”. Symfonia przecież musi ładnie pachnieć!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s