Nowa jednostka chorobowa

Czy współczesna medycyna zna chorobę pod nazwą zespół kompulsywnego kupowania skarpetek? A jeśli nie zna, to czy mogłaby się szybko zająć poszukiwaniem na nią lekarstwa? Porządki w mojej szufladzie skarpetkowej ujawniły, że posiadam czterdzieści par cienkich podkolanówek, z czego jedenaście w ogóle nierozpakowanych. Podkreślam, że do spódnic nie noszę podkolanówek, spódnice noszę częściej niż spodnie, w lecie zaś zazwyczaj noszę sandały na gołe stopy. Ale to nie koniec. Posiadam oddzielne zasoby skarpetkowe na każdą okazję. Na przykład dziesięć par skarpetek do chodzenia po górach (zaznaczam, że w górach nie mieszkam, jeżdżę tam mniej więcej na tydzień raz w roku). W dodatku odkryłam w swej szufladzie zupełnie nową parę skarpetek do chodzenia po górach, jeszcze z ceną. 49 zł. Czy ja naprawdę kupiłam sobie dziesiątą parę skarpetek do chodzenia po górach za pięćdziesiąt złotych?? Mam oczywiście również zupełnie osobny zestaw skarpetek do jeżdżenia na nartach. Posiadam nastepnie sześć par skarpetek do aerobiku, i nie dalej jak w niedzielę nabyłam sobie dwie nowe pary skarpetek do aerobiku, ponieważ były mięciutkie, beżowe z białym paseczkiem, i wołały do mnie kup nas, kup nas! Czy ja mogę już nie wspominać o zupełnie osobnej kategorii, mianowicie skarpetki rowerowe w dużym wyborze? Oraz jeszcze innej, skarpetki frotowe białe? To nie jest śmieszne. Jeśli napotkacie mnie przy stoisku ze skarpetkami, możecie uderzyć mnie w głowę czymś ciężkim, a następnie odciągnąć na bezpieczny dystans.

5 thoughts on “Nowa jednostka chorobowa

  1. a na złagodzenie bólu kupić Ci ze trzy nowe pary tych białych i mięciutkich co wołają? 🙂

  2. Ojojoj, a można się tą chorobą zarazić ? Bo ja chętnie, ponieważ od dawna cierpię na NNS (Notoryczny Niedobór Skarpetek), zazwyczaj posiadam kilka sztuk nie od pary i córka się wstydzi za mnie, kiedy idziemy kupować buty i , zapomniawszy o swojej wstydliwej przypadłości, prezentuję je ekspedientce :)))

  3. pp, tak poproszę 😉

    mp, a jesteś pewna że cierpisz na NNS? Bo widzisz, mi się dokładnie tak wydaje za każdym razem w sklepie (muszę kupić te skarpetki bo przecież NIE MAM). Dopiero kiedy zrobiłam porządki w szufladzie, okazało się, że jest wprost przeciwnie. Ale jak faktycznie cierpisz, to ja będę kupować skarpetki i Ci wysyłać. Hmm, właściwie to nawet nie muszę kupować 😉

  4. A ja notorycznie chodze w spodniach, i notorycznie skarpet mi brakuje, bo jakims dziwnym trafem zawsze z pralki wychodzi już jedna zamiast dwóch. Pralka żarłok mi się trafiła. Więc poproszę te skarpetki. Te za 49 też wezmę a co tam 😛 W końcu góry niedaleko 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s