Jutro będzie lepiej

Kupiłam wczoraj Patelnię, Moją Miłość. Jest przecudowna, chociaż oczywiście za duża i stara pokrywka mi do niej nie pasuje, jednak kupiłam pocieszając się, że pokrywkę gdzieś dokupię. Nie było to rozumne wcale, ale z uczuciami się nie dyskutuje. Poza tym w Carrefourze mają teraz mopy w trzech kolorach optymistycznie i pastelowo wiosennych. (Byłam twarda i nie kupiłam żadnego.)

A dziś mamy kolejną środę do wyrzucenia na śmietnik historii, ja ostatnio coś nie mogę się zgodzić ze środami. Najpierw poszłam spać o 1 z minutami, gdyż miałam robótkę do zrobienia, potem obudziłam się o 6:43 nie wiem dlaczego, potem poszłam na pocztę pieszo, ponieważ zamknęli wszystkie ulice w promieniu dwóch kilometrów ode mnie (i ja tym razem nie przesadzam), zostawili tylko jedną nitkę, na której jest ruch wahadłowy. Dojechanie na pocztę odległą o jakieś 300 m od domu wymagałoby prawdopodobnie około 20 minut jazdy, a raczej stania w korku. To poszłam pieszo, tonąc po kostki w piachu, bo przecież tam wszędzie jest plac budowy, a potem na poczcie miałam przed sobą 5 osób i tylko jedno okienko czynne. Ale zacisnęłam zęby i wytrwałam. Wieczorem mam dentystę oraz przepaskudne badanie okulistyczne, którego szczerze nienawidzę i od tygodnia jestem nieszczęśliwa na to konto. W dodatku nie mogę dojechać tam samochodem, bo po tym badaniu nie można prowadzić. Jedynym pocieszeniem będą koty Misicy, które przybędą dziś wieczorem, chociaż pewnie będzie mi wszystko jedno, nawet jeśli postanowią zjeść ściany wraz z tynkiem oraz wykopać kafelki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s