Już zawsze będę…

Pojechałam z Józefiną do przeglądu i teraz mam listę ofiar: amortyzatory, pasek klinowy, klocki hamulcowe (ale za 5 tysięcy, a ja nawet mam zapasowe, bo kupiłam już dawno) i wyciek z chłodnicy (co wiem, że go mam, bo ta woda gdzieś sobie ucieka już od dawna). Kolega z japończykiem się ze mnie wyśmiewa, bo on od 70 tysięcy tylko olej i filtry zmienia. Cóż, Józefina jest moją najlepszą czworokołową przyjaciółką i nie będę jej niczego żałować, za tydzień zatem zostanie oddana (o 8 rano, to jest dopiero poświęcenie). Wczoraj wymienili jej różne filtry i płyny, co też jej dobrze zrobiło, na przykład nagle poczułam, że w moim samochodzie naprawdę jest wentylacja.
Potem było już za późno, żeby pojechać na basen, więc pojechałam do sklepu z bielizną, co mi go Misica polecała. Weszłam i zeznałam, że chciałabym kostium kąpielowy, spodziewając się standardowej odpowiedzi: „W sierpniu?? Czy pani na głowę upadła? A poza tym i tak namiotów nie sprzedajemy, do widzenia”. Tymczasem dziewczyna wskazała mi drogę do kazamatów, które całe były wypełnione kostiumami kąpielowymi. Zabrałam się za buszowanie, ale po chwili obfitość mnie przygniotła, więc zwróciłam się do pana (jego płeć w tym kontekście mnie nieco onieśmielała, ale co tam, raz się żyje), spodziewając się, że wybierze mi jedną sztukę z łaski, jak to zazwyczaj bywa. W ciągu 2 minut dostałam do rąk 15 sztuk kostiumów i musiałam poprosić, żeby dalej nie szukał. Potem miałam już tylko problem z wyborem fasonu i koloru. Z rozpędu nabyłam sobie również stanik, po czym wyszłam ze sklepu tyłem, gnąc się w ukłonach i obiecując wylewnie, że ja tam jeszcze wrócę i w ogóle będę stałą klientką, a najchętniej to tam zamieszkam. To może teraz mantra: już zawsze będę słuchać Misicy.

10 thoughts on “Już zawsze będę…

  1. usiłuję kupić dwuczęściowy kostium kąpielowy od TRZECH lat. T R Z E C H. Chyba pojadę na wycieczkę do Wrocławia.

  2. a ja w tym roku uznałam, że mogę obarczyć ludzkość widokiem mnie w stroju i nawet nabyłam sobie bikini z tym, że pogoda mi nie dopisała a organizm zrobił psikusa i nie miałam szans go założyć 😉

  3. W galeriowcu przy Powstańców Śl 50, tam gdzie poczta i bank PKO BP. Trzeba wejść po schodkach na górę. Sklep się nazywa Moda1000.

  4. wręcz ekstremalnie blisko, myślałam o tym intensywnie w zeszłym tygodniu:).
    A w ogóle to Ty masz strasznie dobrze z tą nikłą odległością do gór…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s