„Pod skórą”

Rewelacyjna rzecz. Tylko nie czytajcie noty wydawcy i w ogóle żadnych recenzji. Michael Faber rozwija akcję niespiesznie, po kawałku odkrywa prawdę o swoich bohaterach, i tak właśnie razem z nim należy to robić. Wtedy odczucia czytelnika nieustannie zmieniają się w miarę lektury, aż na koniec zostajemy bezradni z pytaniem o granice człowieczeństwa, a nawet jego definicję. A przecież napisane to jest tak, że jak streścić, to wychodzi banalny thriller albo dziwne science-fiction. Właśnie dlatego nie należy wierzyć żadnym recenzjom. Niesamowita powieść, na miarę „Władcy much” Goldinga i „Pachnidła” Suskinda. I w ten sam sposób wyłazi ponad gatunek sf co „Opowieść podręcznej” Margaret Atwood.

5 thoughts on “„Pod skórą”

  1. ds kiedy Ty masz czas na czytanie wciąż nowych książek?:) Z tego, co piszesz, to te ksiązki połykasz w ilości średnio jedna na tydzień? ;>>

  2. więcej niż jedna na tydzień, nie o wszystkich warto pisać. czasu ciągle mało ;( ale nie mam telewizora, hehe 🙂

  3. Czy „Opowieść podręcznej” była może sfilmowana (kobiety „niewolnice” w czerwonych sukniach?)

  4. brzmi jakby to było to, ale nie wiem na pewno, nie widziałam. książkę polecam. „Handmaid’s tale” brzmi tytuł oryginalny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s