Że nie umarłam z przejedzenia, to cud

Przeżyłam rozkoszne święta unosząc się na różowej chmurce z oparów alkoholu. Zaczęło się w Wigilię, kiedy teść siostry na widok śledzia (trzy rodzaje) zażądał wielkim głosem wódki, jakoż i zaraz wylądowała na stole. Dobrze zmrożonej wódki, jak moi czytelnicy wiedzą, nie odmawiam nigdy, raczyliśmy się więc radośnie. Potem przeszłam na wino, a następnie po dwóch rodzajach karpia, barszczu z uszkami, prezentach i grzybowej (pierogów już żadną miarą nie daliśmy rady ruszyć), rodzina sobie poszła, a my ze szwagrem wykończyliśmy 0,7 i poprawiliśmy nalewką wiśniową. Po jej pierwszym łyku wycharczałam
– Czy nie myśleliście o tym, żeby ją rozcieńczyć… może wódką? – miała bowiem jakieś 80% jak nic.
Dzięki tej nalewce obudziłam się następnego dnia na obiad z niewielką ilością krwi w alkoholu, zatem bez kaca, i starannie utrzymywałam ten stan do poniedziałkowego wieczora. Wczoraj niestety musiałam wytrzeźwieć celem powrotu do Wrocławia.

Ale tak naprawdę to były najlepsze święta od 7 lat, ponieważ pierwsze, w które moja siostra nie zrobiła żadnego cyrku. Żadnej histerii, bicia się po głowie, płaczów i tragedii. Szwagier tradycyjnie pod koniec butelki o trzeciej nad ranem wylewał mi swoje nocne Polaków żale, ale w porównaniu z tym, co mieliśmy parę lat temu, to doprawdy cud był i szczęśliwość powszechna.

Dostałam tyle walizek, że zamierzam poważnie rozważyć założenie agencji wynajmu walizek. Chyba już teraz naprawdę muszę wyjechać, żeby oczekiwań ofiarodawców nie zawieść. Dostałam Mikołajka nowego i natychmiast zabrałam się za lekturę, robiąc tylko przerwę na zabrane szwagrowi felietony Talków. Z osobistą ciotką wymieniłam się nowym tomikiem Szymborskiej. Mam też przecudną silikonową formę do babeczek oraz silikonową matę do pieczenia, aż się rwę, żeby to wszystko wypróbować, tylko muszę najpierw znaleźć stado chętnych na moje wypieki, o co może być trudno.

3 thoughts on “Że nie umarłam z przejedzenia, to cud

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s