Mhm

Jadę do Nantes jutro rano, wracam w czwartek wieczorem, w piątek mam spotkanie z klientem, a potem w zasadzie mogę już zapraszać na mój pogrzeb. Niech mnie ktoś stąd zabierzeeeeee…

15 thoughts on “Mhm

  1. Khem, raz juz zapraszalam…

    Mig, a czemu akurat o spaniu? 😉

    Szyper, Ciebie zawsze i bez okazji!

    Zupa, jakby to delikatnie ujac… w tej chwili podrozowanie do i z Nantes nie budzi we mnie jakiegos niezwyklego entuzjazmu (ale dzieki tout de meme ;))

    li, i jak jest w Londynie?

  2. szyper, nie watpie ze biegniesz sie pakowac, gdyz na pewno wybierasz sie z powrotem do Polski… 😉

  3. W sensie „Dbaj o siebie” skoro tak b. jesteś tam zabiegana, rozjeżdżona i zajęta.

  4. w Londynie ok, ale to jednak nie to co Paryz…
    no i postanowilam w tym roku wracac jednak do kraju. na poczatek wakacje w jurze juz w przyszlym tygodniu:), a potem intensywne szukanie pracy.
    pozdrawiam cieplo:)

  5. w Londynie ok, ale to jednak nie to co Paryz…
    no i postanowilam w tym roku wracac jednak do kraju. na poczatek wakacje w jurze juz w przyszlym tygodniu:), a potem intensywne szukanie pracy.
    pozdrawiam cieplo:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s