Pani Dalloway. Placki.

Wyobrażam sobie, że Virginia przeczytała „Ulissesa”, uśmiechnęła się do siebie pobłażliwie, rzekła po cichu „ależ ten Joyce niczego nie zrozumiał” (jak od wieków wszystkie kobiety myślały o mężczyznach) i napisała „Panią Dalloway”. Uwielbiam tę książkę: klarowność prozy, precyzyjną konstrukcję, ciężar narracji przesuwający się lekko z jednej postaci na drugą. Uwielbiam przerażającą wiwisekcję choroby psychicznej (Septimus), nie ma sobie równej nigdzie; tam między wierszami jest wyraźnie napisane „popełnię samobójstwo”. (Oczywiście uśmierciwszy Septimusa sama już nie mogła skoczyć z okna, i nadal ciarki mi chodzą po plecach, kiedy myślę o metodzie, którą wybrała.) Uwielbiam subtelną zjadliwość niektórych fragmentów. Wbrew wszystkiemu, pisanie musiało jej sprawiać radość, i to widać.
Usmażyliśmy wczoraj niewiarygodną stertę placków ziemniaczanych, przy czym eM upierał się przy plackach kwadratowych i wcale nie słuchał moich tłumaczeń, że na okrągłej patelni bezwzględnie należy smażyć placki okrągłe, a w ogóle definicja placka z natury samej zakłada jego okrągłość, przeganialiśmy się więc wzajemnie z kuchni. Jednak niezależnie od kształtu placki smakowały znakomicie.

14 thoughts on “Pani Dalloway. Placki.

  1. ależ jaki On musi być sprawny manualnie, skoro wychodzą mu kwadratowe placki! 😉
    a na temat „PD” mam podobne zdanie.

  2. helena, o tak, jest sprawny… manualnie też… 😉

    mignona, nie tylko chciał, ale nawet dokonał. zdolny chłopak, no!

  3. laska -> Znaczy się że mianowicie co, że podług Ciebie w Polsce nie ma facetów z inwencją?

  4. laska, chodź, ale faceta se będziesz musiała sama znaleźć.

    zupa, o TAK!

    szyper, nie tylko laska, ja TEŻ tak twierdzę, i co mi pan teraz zrobi?

    helena, widzę że te kwadratowe placki opanowały doszczętnie Twoją wyobraźnię…

  5. helena -> Nie wiem, nie próbowałem nigdy, może umiem…

    ds -> No to obie się mylicie.
    A co pan Ci zrobi, to już ja nie wiem. Jego spytaj.

  6. no a jak sie leży plackiem – to kwadratowo czy raczej na okrągło? Ja np leżą na okrągło.. ale są tekie waflownice (do robieni awafli, to w nich te placki zmierzają do czterokątnej kanciastosci…

  7. ps.. no i jeszcze w kwestii laski- najlepiej gdy się ją jednak … na okragło. Dltageo się chyba Bidula Laska tak zapaliła do tej męskiej inwencji…

  8. ale co na okrągło – gdyż w moim bidnym móżdżku nie rozumiem o co chodzi…

  9. szyper, sorry, ale my z laską się lepiej znamy na męskiej inwencji niż Ty!

    klu, w kwestii leżenia plackiem nie poradzę, nie praktykuję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s