Świat za sto lat oraz inne lektury

Po Krajewskim sięgnęłam na własną półkę po „Powrót z gwiazd”, w zasadzie tylko po to, żeby rzucić okiem na ulubione ostatnie zdanie, skończyło się oczywiście ponowną lekturą. Już ponad pół życia mi minęło na uwielbieniu dla tej książki, i nawet nie przeszkadza mi, że Lem nie wymyślił telefonów komórkowych – tam są za to wszechobecne infory, coś jak google, i zawsze mi się podoba, że Bregg nie umie na początku skorzystać z ich informacji. Coś jak internet, wszystko tam jest, tylko trzeba umieć znaleźć. Żałuję, że nie poszedł dalej w opisywaniu zmian w obyczajowości, chociaż z drugiej strony zostawia duże pole dla wyobraźni, to też dobrze. I największe zastrzeżenie: dobrowolne picie brytu tłumaczy właśnie obyczajowością, coś jak „nikt nie biega nago po ulicy, nawet w upał” – ale ubrania są z ludzkością od milionów lat, a betryzacja i bryt od ledwie stu. Nie bardzo wierzę w to, że nikt by się nie wyłamał; a może to celowe przemilczenie, bo jeśli nawet tacy byli, to tamto społeczeństwo skrzętnie by ten fakt ukryło, inaczej cały system by runął. My się lubujemy w krwi i bebechach, oni nie. Drugie zastrzeżenie to sposób rozwiązania kwestii gotówki – no dobra, jak na tamte czasy dość pomysłowy, ale jednak nie wierzę, że Lem nie słyszał o kartach płatniczych, w Ameryce już przecież w tym czasie były. Przezabawne. Zawsze po „Powrocie z gwiazd” ciekawa jestem, czego w tej chwili nie umiemy sobie wyobrazić, co za 20 lat stanie się oczywistością. Dałabym głowę, że już nie może powstać nic takiego, ale… ludzie przecież zawsze tak myśleli.
Potem złapałam Krallównę, co ją sobie nabyłam za poprzednim pobytem w Polsce, lecz nie ruszyłam, i jak zwykle prawie udało mi się popłakać. W „Królu kier” najbardziej poruszają beznamiętne rozważania bohaterki, dlaczego jej oryginalny kolor włosów i sposób mówienia był zły, a nowy sztuczny jest dobry. Oraz ten drobny passus, w którym w obozie od Polki słyszy „Pani Izuniu… bo WY jesteście lepsi w interesach”.
Na drogę miałam „Piątego elefanta”, dzięki czemu nawet nie zauważyłam przejazdu między Wrocławiem a Katowicami, gdyż rechotałam. Nie jestem całkiem przekonana do tego tłumaczenia tytułu, za to jest dużo wilkołaków i Marchewa mój idol.
Słoneczko moje osobiste puściło mi wczoraj wieczorem Gada Elmaleha (komik taki oraz aktor, dość nawet śmieszny), a następnie robiło mi pranie mózgu w temacie „ależ świetnie mówisz po francusku” (ależ on pięknie kłamie), ponieważ mam obsesję, że mówię w tym języku coraz gorzej i niedługo pewnie przestanę mówić w ogóle. Bedę się porozumiewać wyłącznie chrząknięciami i mrugnięciami oraz na piśmie, o. W ramach kary za wygłaszanie kłamstw w żywe oczy miał w nocy koszmary i obudziły mnie nad ranem jego jęki, co nie było szczególnie radosne.

7 thoughts on “Świat za sto lat oraz inne lektury

  1. laska, ale kupowanie Lema naprawdę nie boli 😉

    zupa, nie, na pewno, nie można było się pomylić. a nawet bym wolała, żeby mu się śnił choćby seks z Larą Croft, słowo…

  2. Dobra, idę po tego Pratchetta, bo dużej nie wytrzymam.
    Ale i tak wolę czarownice, na drugim miejscu Rincewinda, a motyw ankhmorporski dopiero na końcu.

  3. Mignona, akurat tutaj Ankh-Morpork prawie nie występuje. Marchewy nie lubisz? Też wolę czarownice wprawdzie, ale…

    Ania, ależ to proste: w pociągu Wrocław-Katowice, w samolocie Katowice-Paryż, we własnym domu w łóżku przed zaśnięciem oraz przy śniadanku; w Paryżu głównie w RER, dlatego tu niestety mało czytam. Aczy życie przyjemne… wiesz, że nawet je lubię 🙂 jak przestanę, to zmienię 😉

  4. ehhh książki… czekam już z niecierpliwościa, kiedy moje sprawy mieszkaniowe się skoncza i usiąde w domku, przy herbacie pachnącej, pozna jesienią i poczytam :)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s