A jak pojadę w poniedziałek

do miasta Londyn, to znajdę Fforde’a i go zamorduję, i nie będzie to bynajmniej śmierć łatwa, lekka i przyjemna, o nie. Będzie cierpiał długo i intensywnie za to, co zrobił z Landenem. Do tej pory myślałam, że najlepszą psychiczną torturę współczesnego wszechświata wykombinował Pohl w „Gateway” (to sf, ale poza tym naprawdę świetna książka), niestety Fforde jest w tej kwestii lepszy. Znaczy… gorszy. Wiem, przesadnie się utożsamiam z bohaterką, ale co ja na to poradzę? Mam wrażenie, że wczoraj w RER mamrotałam pod nosem słowa powszechnie uważane za obelżywe, na szczęście jest szansa, że nikt mnie nie rozumiał.

Będąc w Londynie ostatnim razem nabyłam sobie zalotkę, ponieważ nie przypominała metalowego narzędzia tortur, tylko miała guzik, a ja szalenie wysoko cenię wszystkie rzeczy, w których można nacisnąć guzik. Zademonstrowałam ją następnie eMowi z pytaniem, czy wie co to jest. Powiedział, że wie, to takie do rzęs, już takie widział. Jakieś dwa dni temu siedziałam sobie z tymże urządzeniem w oku, a eM popatrzył na mnie i wykrzyknął ze zdumieniem
– Ale to podkręca rzęsy!
Lekko zgłupiałam, wyjęłam na wszelki wypadek przyrząd z oka i odrzekłam
– No przecież dopiero co mówiłeś, że wiesz do czego to służy..?
– Ale ja myślałem, że to jest do przycinania rzęs, żeby były równe – wyjaśnił eM, a ja wcale nie jestem przekonana, że robił sobie jaja.
(Od tego czasu pytałam go już 5 razy, czy jego zdaniem wyglądałabym lepiej z równo przyciętymi rzęsami, ale unika odpowiedzi).

7 thoughts on “A jak pojadę w poniedziałek

  1. Do przycinania? Odpadłam… Moja Matka kiedyś (jakieś 50 lat temu?), niczym Lilka ze „Słoneczników”, przycięła sobie rzęsy, żeby dłuższe odrosły. Dotąd za nimi płacze. ;-/

  2. hahahahaha:)))))))
    a ciekawe czy można robić rzęsom rózne fryzurki? np fale, loki, pazurki ;>>>

  3. też kiedyś przycięłam sobie rzęsy… ale musiałam bo pierwej opaliłam je sobie wraz z brwiami nad ogniskiem ;))

  4. nielot, też mi się oczywiście Lilka skojarzyła 😉

    szyper, ojciec ma tę wadę/zaletę, że ma bardzo ograniczony zasięg ;>

    thernity, spróbuj. ja mam za krótkie, obawiam się…

    bajka, auaaaa!! odrosły?

  5. ja to jednak jakas niedorozwinieta jestem – jak napisalas „zalotka”, i to na guzik, to mi przed oczami stanal(eksjuzmi;) jakis pas cnoty:)))

  6. ania, a ja się długo zastanawiałam jak to się właściwie nazywa, ale przypomniała mi się w końcu ta urocza nazwa i nawet pomyślałam że nikt nie będzie wiedział o co chodzi 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s