W taki poranek jak dzisiaj

wychodzę z domu w ciemność, wiatr i deszcz, kałuże są do pasa, pociąg zatrzymuje się w środku nicości i każe wszystkim wysiąść, do następnych dwóch nie udałoby się wcisnąć nawet wykałaczki, a co dopiero mnie, w kolejnym jadą trzy Polki, które całą drogę narzekają na warunki transportu i twierdzą, że nie chciałyby tu mieszkać, żaden Luwr by im nie wynagrodził (jasne, w Polsce jak wiadomo autobusy są czyste, szybkie, przestronne, nie stoją w korkach i nigdy nie nawalają), wleczemy się koło za kołem i co chwila stajemy, w trakcie usiłuje mnie spłaszczyć po kolei dwóch ciemnoskórych, każdy co najmniej 2 metry 10 cm i odpowiedni obwód, a potem jeszcze nieuchronna przesiadka na Chatelet i znów ta sama próba zdobycia 0,03 metra kwadratowego w celu postawienia tam stopy, do pracy docieram ostatecznie półtorej godziny po wyjściu z domu, nieżywa. W taki otóż poranek przed oczami duszy mojej powiewa zachęcająco biała kartka z dwoma zdaniami wypowiedzenia, 1 grudnia mogłabym już być w Polsce, kasza gryczana, kabanosy, ogórki, śledzie, zatłoczone polskie autobusy, dziurawe drogi i korek na Klecińskiej.

17 thoughts on “W taki poranek jak dzisiaj

  1. no coś Ty ja muszę mieć kogoś do kogo NIE pojadę do Paryża – więc musisz zostać!

  2. W Stolycy jakoś transport zbiorowy nie jest tak zatłoczony jak niegdyś (dajmy na to przed 1990).. teraz znacząca ilość ludzików jeździ jednak samochodami do roboty korkując na amen ulice. Obserwując z samochodu stan zapełnienia mijanych tramwajów widzę tam sporo miejsca i często wolne miejsca siedzące…komforcik! Pamietam moją epokę przedsamochodową.. wóczas było tak gęsto w autobusie, że wycisnąwszy się z autobusu pod fabryką byłem wywałkowany, wymacany, namacany (macano mnie ale i ja macałem inne) pognieciony, spocony jak po 8 godzinnej pracy. Dojazd do roboty wyciskał energię i zapał i ochotę… czas na falę powszechnego zatrudnienia w chałupach – w końcu era internetowa co nie?

  3. a teraz Cię dobiję – z mojej wsi mam do pracy w mieście max. 10 minut bez żadnych korków. Powrót analogicznie. Ale to pewnie w ramach rekompensaty za dojazdy z Gocławia do Mokotów Business Park w czasach kiedy liczba mostów na Wiśle była znacznie mniejsza:)

  4. józefina, eM jest na nieco innym poziomie myślowo-uczuciowym niż ta notka 🙂 poza tym, pewnie pojechałby za mną…

    laska, muszę? No skoro muszę…

    klu, pamiętam żywo swoje dojazdy do liceum. wolałam chodzić pieszo, pół godziny spaceru. tu zresztą nie jest tak źle, jeśli komunikacja działa ok, ale wystarczy jedno wypadnięcie pociągu z rozkładu i wszystko bierze w łeb. za każdym razem myślę, że coś muszą z tym zrobić, tak się naprawdę nie da funkcjonować…

    matyldaa, faktycznie zazdroszczę, ja we wrocku miałam 3 km do pracy, ech.

  5. To ja tylko trzy słowa – Kaczor, Giertych i Lepper. Zaraz odejdzie Ci ochota do powrotu 🙂

    Niezmiennie zazdroszczę Ci tego Paryża. Mimo kałuż, korków i tłoku.

  6. co tam tłok w transporcie… warto wrócić, bo parę dni temu bliźniak Jarek – no wiesz ten, nasz premierek, pytany w tv o realizację obietnicy wyborczej o wybudowaniu w krótkim czasie 3.000.000 mieszkań obiecał, ze niebawem nowe regulacje umożliwią rozdawnictwo potrzebujacym działek budowlanych (UWAGA) „pod tytułem DAREMNYM”. .. 😉 Nieobecni w kraju mogą zostac pominięci w oczekiwaniu na daremno … sam słyszałem i to bardzo dokładnie./ Czy Wy tam w tej Francyi macie takie rozrywki?/

  7. niedzielny, sam wiesz że to jest inaczej jak się mieszka na co dzień… zastanawiam się czasem teraz, czy jeszcze w ogóle kiedyś będę mogła przyjechać do Paryża pozwiedzać 😉 poza tym ja zazdroszczę, że możesz sobie iść do sklepu kupić chleb razowy, ech.

    klu, tu jest Sarkozy i Segolene, też bywa śmieszno i straszno.

    kaja, wieczorem zajrzę do maila, ale czwartek generalnie jest bardzo ok.

  8. A ja wiem, gdzie u Was można kupić polski chleb razowy 🙂 Nie próbowałem, ale podobno dobry.

  9. A po drugie, ja też nie mogę polskiego chlebka zjeść, bo na permanentnej diecie jestem 😦

    Pociesz się, że u nas nie można nigdzie kupić porządnej bagietki, nie wspominając już o tych babeczkach z owocami, co to w każdej piekarni leżą 🙂

  10. Kobieto, to co było na Klecińskiej, to nie były korki. Korki to są teraz dopiero. Spod Carrefoura do domu jechałam… godzinę i dwa dzieścia minut.

    Zostań tam, póki nie skończą remontować Wrocławia 😉

  11. niedzielny, gdzie? bułeczki z owocami mnie chwilowo nie cieszą; ale wiesz, gdybym przypadkiem przestała tu mieszkać, natychmiast gorąco zapragnęłabym anglaise aux abricots od paula 😉 (ale bagietkom mówimy stanowcze NIE)

    misico przedślubna, ja widziałam we wrześniu te korki, wiem o czym piszę i wiem czemu nie wrócę. nie natychmiast w każdym razie 🙂 się na ślub nie spóźnijcie przez te korki!

  12. ds, znasz kogos kto rano, jadac do pracy, w obojetnie jakich warunkach jest z tego faktu zadowolony?:)) wiesz – zawsze moze byc gorzej..wybrazasz co sie dzieje w takim np. japonskim metrze? ja bym tam umarla.

  13. Właśnie. Słyszałam, że Japończycy do pracy jadą cztery godziny. Ale oczywiście może to być bujda na resorach.

    A z beczki remontów (Wrocław, Kraków) to wiedzą Państwo – wybory samorządowe się zbliżają, trzeba pokazać ah, jak wiele się działa.

  14. ania, ja na przykład przeważnie jestem zadowolona, ponieważ zazwyczaj kocham moją pracę. we wrocławiu przez większość czasu byłam zadowolona, a potem przestałam i trzeba było zmienić 🙂

    józefina, myślę że to jednak zależy gdzie dany japończyk mieszka. we wrocławiu remonty są konieczne, niestety, i więcej wspólnego mają z kasą z unii niż z wyborami samorządowymi.

  15. We wrześniu kochana, Krzemieniecka była jeszcze otwarta. Teraz ją zamknęli, więc jest dwa razy gorzej 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s