Całkiem zapomniałam

że w piątek od razu po wyjściu z pracy mogłam przetestować Zupy genialną metodę mnemoniczną, zagubiony młodzian bowiem na schodach wiodących do RER zapytał najpierw gdzie tu jest RER, a potem wszedł na wyższy poziom trudności, mianowicie spróbował się dowiedzieć, czy dojedzie stąd do Gare de Lyon. Dzień wcześniej odparłabym zwięźle po prostu „oui”, jednak w piątek potrafiłam już ze swobodą odpowiedzieć „oczywiście, proszę się kierować w stronę Marne-la-Vallée”. I kto by się spodziewał.

Tymczasem kolano umożliwia mi wprawdzie długie spacery po płaskim, ale zdecydowanie odmawia współpracy gdy przed nami schody, lub nawet gdy musimy usiąść. W nieoczekiwanie pożytecznym archiwum niniejszego bloga sprawdziłam, że rozwalone dwa lata temu było to drugie kolano, więc nic już nie rozumiem. Nie pomogło mi nawet pokrojenie w sobotę półtora kilograma cebuli, chociaż podobno taka jest zdrowa. Część przeznaczyłam na zupę cebulową, część na leczo, do którego tym razem dodałam chorizo. Efekt mariażu kuchni węgierskiej, polskiej i hiszpańskiej nadzwyczajnie się udał. Moje sobotnie działania kulinarne można w ogóle podsumować tak.

6 thoughts on “Całkiem zapomniałam

  1. dodo, nie, ale podobno jest zdrowa, to czemu na kolano nie pomaga? 😉

    laska, bierzesz cebulę, cukinię, paprykę, pomidory i kiełbasę, kroisz, wrzucasz do gara, i masz.

  2. zjadl i mlasnal? no to congrats my darling – moj eM czasami deba staje. Na przyklad nie zje jajecznicy z groszkiem. hmmm..

    a na kolana najlepsza skorka z kota. znaczy sie z kotem:) czyli po prostu kot. ufff..:)

  3. laska, na pewno na świecie jest jeszcze parę osób oprócz mnie, które potrafią zrobić leczo…

    ania, mój twierdzi, że nie lubi cebuli, ale zupę cebulową oraz leczo pożera i domaga się jeszcze. hmmm. nawet mi nie wspominaj o kocie na kolanach, strasznie bym chciała, na razie jednak jesteśmy na etapie „ale ja jestem alergikiem!” (myślę że to tak jak z tą cebulą…)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s