Jak być ET

Wieczór 29 listopada okazał się doskonałym momentem, żeby mieć łzy w oczach z powodu… budzika. Zaczęłam bowiem opowiadać eMowi, że miałam kiedyś taki czarny budzik, który tak fajnie buczał, po czym uświadomiłam sobie że mam go nadal, stoi w moim domu na parapecie, chociaż już nie buczy, bo się trochę zepsuł, i ostatecznie wyszło mi z tej opowieści „ja chcę do domu, chlip, ja chcę do domuuu”. Słowo daję, ET, a nie kobieta. Ale to tylko listopadowa chandra (kiedyś w końcu musiałam ją odpracować) oraz mgła, która wczoraj w końcu i do nas dotarła. Wcale nie pomógł mi na poprawę nastroju „Upadek imperium amerykańskiego„, który sobie ostatnio nabyłam, ponieważ w Amazonie.fr kosztował jakieś 4 eu. Oczywiście moje przekonanie, że na dvd są angielskie napisy, okazało się całkowicie błędne, a kanadyjska francuszczyzna wymaga naprawdę dużo samozaparcia. Prawdę mówiąc wszelkie jej parodie są zupełnie nieskuteczne, bo to jak oni mówią naprawdę jest znacznie śmieszniejsze. Nie wiem czy ten film mi sie podoba czy mnie irytuje, jest miejscami bardzo prawdziwy i równie przejaskrawiony i chyba będę go musiała obejrzeć jeszcze raz, oraz powtórzyć sobie „Inwazje barbarzyńców”, bo one być może razem mają jakiś sens.

6 thoughts on “Jak być ET

  1. moim zdaniem nie mają, ale jak się już upierasz… ;)))
    poza tym mogę być nieobiektywna, ten kanadyjski francuski mnie zabił, nie byłam w stanie spokojnie oglądać tego filmu.
    nie wiem, czy Kanadyjczycy tak rzeczywiście mówią, ale mnie – oprócz akcentu – odrzucała ich maniera mówienia, rodem z najgorszego szkolnego przedstawienia.
    albo jeszcze gorzej – z polskich seriali ;)))

  2. Pewnie znasz, ale co tam:

    Najlepszy dowcip w Anglii.
    Jaka jest różnica między Polakiem a ET?
    – ET zna angielski
    – ET ma rower
    – ET chce do domu…

  3. uwielbiam ten francuski z Québec :

    „sentir l’esprit d’équipe” oznacza nadmierne pocenie sie

    a „flux” ostra biegunke.

    Nawet Francuzi wpadaja w te pulapki jezykowe.

    Dobry slownik québecois-français jest tutaj : http://www.haypocalc.com/quebec/glossaire/

    A co do obu filmow Denys Arcand to masz racje : w „Invasions barbares” dokonuje sie bowiem analiza straconych zludzen pokolenia bohaterow „Upadku”.

    Co zatem pozostaje ? Odpowiedz ia sa chyba slowa koncowej piosenki ” L’amitié” spiewanej przez Françoise Hardy.

  4. zupa, faktycznie manierę mają, ale można przywyknąć po pewnym czasie.

    X. dowcip znam. znam też polaków w anglii którzy mają rower 😉

    p. dzięki serdeczne, bardzo przydatne!

  5. ET:)dobre:)))
    Czy french candian jest dla francuza czyms w rodzaju jak dla brytyczyka amerykanski z poludniowym akcentem?

    Musze powiedziec, ze brytyjska odmiana angielskiego, mimo ze brzmiaca (dla mnie) okropnie sexy;), to jest(dla mnie) kompletnie nienaturalna i „wyduszana” – no po prostu cud, ze tak mozna mowic.

    Po chwili zastanowienia stwierdzam, ze cudem jest mowienie po wietnamsku!

  6. ania, prawdopodobnie coś koło tego, jeśli to można porównywać. ja słyszę różnicę między brytyjskim a anerykańskim angielskim, południowy akcent też, ale żaden nie jest dla mnie ani sexy ani nienaturalny. btw, południowy akcent francuski jest też mocno zaskakujący, parę pierwszych razy zupełnie nie mogłam zrozumieć.

    dla mnie „cudem” jest chyba mówienie w takich językach jak chiński, z tymi różnymi tonacjami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s