Nowych pokoleń czar

Moja brzuchata siostra osiągnęła ostatnio stan błogości. Z jej maili wyraźnie promieniuje szczęście i pogoda ducha, co na ogół do niej zupełnie niepodobne. Stwierdziła nawet ostatnio, że będzie miała fajną córkę, co jest znacznym postępem od poprzednio głoszonych rozmaitych herezji. Znając ją spodziewam się wprawdzie, że tuż po porodzie będzie miała większą lub mniejszą depresję, ale na razie jest bardzo dobrze, co cieszy.

Ja natomiast do kwestii dzieci mam podejście niezmienne, czyli „ja wam mogę dać komórkę jajową, wy sobie z nią zróbcie co chcecie nie mieszając do tego mojego brzucha i innych organów, a ja ewentualnie za 4 lata mogę zobaczyć efekt”. Facet mój tymczasem ucina sobie telefoniczną pogawędkę z szesnastoletnim bratem najlepszego kumpla, po czym ja mówię
– Wiesz, jakbyś kiedyś miał jakiegoś nastoletniego syna, to nie ma obaw, dogadasz się z nim bez problemu…
– Myślisz? To będzie już zupełnie inne pokolenie – wyraża wątpliwości eM, na co ja mu tłumaczę, że niezależnie od komputeryzacji, globalizacji i innego postępu technicznego ludzie są ciągle tacy sami; ich podstawowe pragnienia, potrzeby, emocje i obawy się nie zmieniają. Ciekawe, czy mam rację.

13 thoughts on “Nowych pokoleń czar

  1. masz 🙂 i mówię to z doświadczenia aktualnie nabywanego. moje koleżanki na studiach są równo 10 lat młodsze – prawie pokolenie (no dobrze, pół pokolenia). słuchają Trójki, czytają „Lalę” (tak tak) i zamawiają w Merlinie. Lubią jazz, rozsmakowują się w dokumentach Kieślowskiego. Mają te same zasady moralne, które są mi bliskie. Uczą się życia na takich samych potknięciach. Dobrze mi z nimi, rozumiemy się.
    Co nas różni? – oni szybciej piszą smsy 🙂

  2. roznice sa jednak bardzo widoczne :
    1. sposob uczenia sie jest wyraznie zdominowany przez pamiec wzrokowa. Nie osadzam tego calkowicie negatywnie, bo gdybysmy x lat temu mieli takie narzedzia jak Mathematica zrozumienie trudnych koncepcji geometrycznych czy pojec abstrakcyjnych przychodziloby o wiele latwiej.
    2. sposob budowania wlasnej przyszlosci podlega calkowicie innym regulom : otwartosc granic (i umyslow) sprzyja mobilnosci,
    3. warunki ekonomiczne modyfikuja tez ich myslenie o starosci – fakt , znaczenie slowa ’emerytura’ zniknie za kilkadziesiat lat i powoduje, ze interesuja ich zupelnie inne mechanizmy ekonomiczne.

    A, ze wciaz maja oryginalny, niezmodyfikowny sklad ADN, wiec wciaz sa tacy sami jak my !

  3. DS co do pewnych podstwowych potrzeb to masz rację. Chociaż i to może ulec zmianie, może będzie więcej emocjonalnych popaprańców:)

  4. issue, 10 lat to jednak niewielka różnica. ale to optymistyczne co piszesz 🙂

    p. 1. zależy jednak od człowieka, nie od pokolenia, chyba
    2. ok, to jasne, ale właściwie co z tego? pewnie siostra i jej dzieci będą kiedyś mieszkać w innych krajach, w sporej odległości od siebie – ale czy to wpłynie jakoś negatywnie na ich kontakty? nie sądzę. a nawet wprost przeciwnie, ja mam właśnie teraz pewnie lepszy kontakt z siostrą niż gdybyśmy mieszkały w sąsiednich domach…
    3. o starości młodzi nie myśleli nigdy. zupełnie się nie zgadzam, że „emerytura” zniknie, chyba za bardzo wierzysz w postępy medycyny.
    oryginalne DNA… no mam nadzieję że tak jest 😉 ale czlowiek nie jest jednak tylko tym, co ma w DNA.

    milena, ja myślę że emocjonalnych popaprańców było mnóstwo zawsze, tylko kultura im nakazywała podejmować inne decyzje niż dziś, i bliscy na tym cierpieli…

  5. różnice są. ale nie różne od tych co były kiedyś.

    generalnie i ogólnie bilans zawsze wychodzi na zero 😉

    z dziećmi też tak kiedyś miałam. a do tej pory najbardziej je lubię w galarecie. na zimno 😉

  6. Pewnie zależy od osoby.
    Niektórzy dorośli są strasznie niestrawnie dorośli, brr.
    a inni luz.
    Mam „Lalę” w innym wydaniu, niż Ty.
    Może powiedz ile to „gwiazdek” od końca?

  7. Bajka, ale nie masz jeszcze nastolatka. mnie chyba całkiem poważnie najbardziej to przeraża. póki małe, to ok – da się jakoś tam ogarnąć. ale potem… a jak pewnego dnia odkryję, że się z własnym dzieckiem nie umiem dogadać (a pewnie odkryję, w końcu to osobny człowiek)? Wiem, to zależy też ode mnie, ale mimo wszystko to mnie przeraża.

    p. aaa, teraz zrozumiałam. ale chyba przesada z tym czarnowidzeniem. fakt, my już myślimy o tym inaczej niż nasi rodzice, którym się wydawało, że przyszłość mają zapewnioną…

    mignona, oczywiście że zależy bardziej od osoby niż od pokolenia. czy ja jestem niestrawnie dorosła? 😉
    zakończ chyba przed rozdziałem XXIV (oczywiście mi się tylko wydawało że to parę kartek).

  8. Nie wierzę w układ dziecko-rodzic bez buntu. Tylko jeszcze nie wiem jak to przetrwam.
    Na razie to ja jestem najbardziej zbuntowana 🙂

  9. Fakt, że ta perspektywa też mnie najbardziej przeraża, jeśli chodzi o posiadanie potomstwa. A co, jeśli kompletnie nie miałabym z nim kontaktu? Zwłaszcza, że mam co porównywać, bo ja ze swoimi rodzicami miałam świetny. Co zresztą raczej nie wynikało z tego, że oni się tak bardzo starali, tylko z naszych osobowości.
    A w ogóle, to można się doskonale dogadywać z obcym dzieciakiem, a własne będą stawały okoniem choćby dlatego, że jesteśmy ich rodzicami.

  10. z mignoną się zgadzam w sprawie tych niestrawnych dorosłych. Najgorsi tacy młodzi/starzy, zgorzkniali, co to w ich życiu już nic się nie zdaży i „wogle łeee”. Młodzi duchem mają w sobie tę nadzieję, że wszystko jest możliwe. otaczam się nimi, energię czerpię, taki wampir jestem 🙂

  11. mignona, no tyle mnie czytasz i nie masz pojęcia!? rozczarowałam się 😉

    małgośka, ja też nie wierzę. ale myślę, że jakoś przetrwasz…

    nielot, jasne, ale wiesz, między stawaniem okoniem w jakimś okresie życia, a kompletnym brakiem kontaktu jest jednak przepaść. chyba najgorzej, jeśli rodzic koniecznie chce narzucić dziecku własną drogę, jak moja ciotka swojej córce…

    issue, ufff, zgorzkniała jeszcze nie jestem 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s