A w niedzielę

byłam na basenie. To naprawdę wymaga wielkiego wysiłku, bo basen jest czynny w tygodniu w godzinach 11:30-13:30, w sobotę wcale, a w niedzielę 9-13. Ale z okazji zmiany czasu tym razem dotarłam tam na 10. Rano. Moje mięśnie rąk po 100 metrach oświadczyły, że jesteśmy we Francji, więc one zakładają związek zawodowy i będą strajkować. W ciągu następnych 200 metrów prowadziłam z nimi negocjacje zakończone kategorycznym stwierdzeniem, że nadal stanowią część mnie, znajdują się więc na autonomicznym terytorium Polski i o żadnych strajkach nie ma mowy. Trza być twardym, nie miętkim.

5 thoughts on “A w niedzielę

  1. z basenem to mam tak, że jakiś pierwszych trzynaście to naprawdę się męczę. a potem przekraczam granicę, po której wpadam w monotonny i bezmyślny rytm – i mogę już nawet z sześćdziesiąt 😉 Godziny otwarcia mnie zastanowiły. Czemu to i dla kogo ? ;)))

  2. spt, prawdopodobnie w innych godzinach wynajmują jakieś szkoły i tym podobne. no przecież nie stoi nieczynny chyba… ale mimo wszystko irytujące, mógłby być przynajmniej 3 razy w tygodniu czynny do 22 co najmniej…

  3. To jakieś idiotyczne jest… Czy francuzi po pracy nie korzystają z basenów??
    Ja nie mogę przeżyć, że w moim mieście basen jest zamykany na wakacje, bo przecież latem by sobie człowiek najchętniej popływał.
    Ale to, to przechodzi już ludzkie pojęcie, doprawdy…
    Szkoda, że nie możesz jakoś bardziej systematycznie pływać. Mięśnie odzwyczajone, to i nie dziwota, że protestują.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s