Rękawica

Przy każdej kąpieli wieczornej sobie przypominam, że mam paniom napisać, jaką sobie fajną rękawicę kupiłam w Yves Rocher, gdzie zasadniczo kupuję żele do kąpieli, bo niektóre cudnie pachną (kakaowy i migdałowy na przykład). Rękawica jest pięciopalczasta, Odpowiednio Szorstka, a ja sobie nigdy nie mogę dobrać odpowiedniej szorstkości, więc to cud, i w dodatku żel się na niej pieni, chociaż zawsze myślałam, że do tego wymagana jest gąbka. Kosztowała rien du tout czyli jakieś bodaj 1 euro, i ogólnie jest bardzo godna polecenia. Ma tylko jedną wadę, mianowicie przekładanie jej z ręki na rękę chwilę zajmuje z racji 5-palczastości, ale i tak bardzo ją lubię.

Poza tym ostatnio jestem wielką fanką reklam Nespresso z Clooneyem. To jedyne reklamy, z których obfitego występowania w tv się cieszę, i oglądam za każdym razem z tą samą przyjemnością. Ciekawe czemu…

16 thoughts on “Rękawica

  1. na Dżordża to ja też z czystą przyjemnością popatruję. gdziekolwiek by się nie pojawił, czy to w ER, czy w trylogii Ocean’s czy też w reklamach (martini to było?)… i też nie wiem czemu… 🙂

  2. copine kupila maszynke, zaskakujaco dobra kawe robi
    (bylo nie bylo 19 barow piechota nie chodzi) , teraz pijamy expresso powtarzajac „nespresso, what else ?”

  3. kaja, jakby Ci się nie spodobała, to oddaj, będę mieć na drugą rękę 😉 pozdrowienia znad sekwany 🙂

    fonnika, mnie zachwyca autoironiczność tych reklam. klasa, no…

    p, mieliśmy maszynkę przy avenue matignon, kawa faktycznie zupełnie niezła; aczkolwiek clooney mógłby reklamować zupełnie co innego, nie robi mi szczególnej różnicy 🙂

    nec, nieee 🙂 w ogóle kawę lubię, ale nie namiętnie, i mogę bez niej doskonale żyć.

  4. Filiżankę z 19-barową kawą najlepiej trzymać przez sznurkową rękawicę i popijać oglądając Solaris.

  5. Mozna jeszcze ta rekawica nacierac sie fusami z owej kawy (mam nadzieje, ze nie jest rozpuszczalna;)
    Podobno orzezwia haha

  6. laska, to za ostre dla mego delikatnego ciałka. dlatego tak mi się ta yvesrocherowa podoba 😉

    szyper, ale pominąłeś kwestię spieniania…

    ania, ona jest w takich kapsułkach, i w tej kapsułce zostają (chyba) fusy po zrobieniu kawy, musiałabym je wydłubywać.

  7. A ja się nacieram kawą. Bez rękawicy. Za to wymieszaną z żelem pod prysznic. Mniam. A ivroszerowy płyn do kąpieli zawsze chciałam wyżreć koleżance, bo był czekoladowo-kokosowy. Powstrzymywała mnie tylko świadomość, że po spożyciu zapewne będę się okrutnie pienić.

  8. hehehe… od rękawicy uzależniłam się jakieś wieki temu 🙂 Na problem „z przekładaniem” jest rada – kupić sobie drugą, na drugą rękę :))))

  9. Paris, voila, Paris – avenue, Yves Roche, kafejki co krok i jeszcze reklamy z Przystojniakiem ! Mon Dieu, to jest dopiero le monde…Dla kur tylko w kinie, niestety 😦 ko-ko-ko i adieu !

  10. ds, wiesz co… kup sobie DRUGĄ taką samą rękawicę. mówię Ci 🙂
    ja tak zrobiłam, kiedy się okazało, ze piersza którą kupiłam jest zajebista [też pięciopalczasta i odpowiednio szorstka, z Avonu]. normalnie works wonders 😉

  11. Właściwie to te rękawiczki można kupić już wszędzie… Roosmanie, Sephorze i H&M 🙂

  12. nielot, ja się zawsze bałam tych słodkich żeli do kąpieli, ale się w końcu przełamałam i używam i jeszcze żadnego nie zjadłam 🙂

    spt, chyba tak, ale w reklamach jej nie widać.

    ikar, no to co nie mówiłaś wcześniej że takie fajne rękawice można wszędzie kupić?

    kwoka, Yves Rocher to akurat i w Polsce macie wszędzie. globalizacja czy coś. nigdy nie mów nigdy, bilety na samolot prawie darmo teraz rozdają, na pewno kiedyś się wybierzesz.

    thea, dobrze! kupię drugą! i trzecią też, a co!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s