Na kółku

Nadal mnie zaskakuje, że mogę tak o – znienacka w niedzielę przejechać sobie koło wieży Eiffla.

Drzewa na Champs Elysées świątecznie przystrojone są girlandami światełek oraz neonowymi rurkami, w których przebiega fioletowy błysk z góry na dół – z daleka to wygląda trochę jak topniejące sople, bardzo zabawne. Włóczymy się po świątecznie przystrojonym Paryżu, wszędzie choinki i feeria świateł, brakuje mi tylko śniegu. Potem eM nagle mówi
– O, chodźmy na La Grande Roue, chciałaś przecież!
Ustawiona na placu Concorde pod Tuileries karuzela jest znacznie mniej imponująca niż London Eye, i nie na stałe – bodaj 15 stycznia się zwinie – a ja rzeczywiście koniecznie chciałam się nią przejechać, jak jakaś znudzona turystka, więc z entuzjazmem się zgadzam, żałując tylko cicho że nie zabrałam aparatu fotograficznego, ale już trudno. Za chwilę marzniemy, oglądamy z góry Pola i Luwr i Wieżę i Montmartre i to niekończące się pole świateł na Concorde, eM kręci gondolką, a ja żywo protestuję, piszcząc. Taka tam niedziela przedświąteczna.

3 thoughts on “Na kółku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s