Sen mara

We śnie siedzę w kuchni i z przejęciem opowiadam Mamie o wszystkich moich koleżankach, które odnalazłam przez naszą-klasę, o ich dzieciach i mężach i rozwoju karier oraz o tym, jaką ma fantastyczną wnuczkę, a ona zaczyna płakać. We śnie przytulam ją i pocieszam i mówię, że takie są przecież koleje losu, następstwo rzeczy, tak kręci się ten świat. We śnie jestem okropnie dojrzała, dorosła, pogodzona z losem. We śnie nie mam żadnych, absolutnie żadnych emocji. Za to potem się budzę i wszystkie te emocje w trójnasób się na mnie natychmiast zwalają. Czasem marzę o drobnej amputacji mózgu.

6 thoughts on “Sen mara

  1. lubię analizować takie sny u siebie. u kogoś to za trudne. ale wiem, że czasami warto pomóżdżyć i wyciągnać jakieś wnioski na po obudzeniu.

  2. Ja mam tak mało okazji, żeby pogadać sobie z moją mamą…
    A czas pędzi bezlitośnie, cholera…

  3. spt, tu nie ma czego analizować, tęsknię za Nią i żal mi okropnie, że nie zna swojej wnuczki. osiem lat dystansu czasem niewiele pomaga.

    nielot, ano, acz znam takich co albo ich nie mają albo je gdzieś skrzętnie upychają. życie z takim irytuje bardziej niż kiedykolwiek sądziłam 🙂

    szyper, potem zostają sny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s