Aby cały dom

napełnić intensywnym zapachem czekolady, od którego ślina leci na podłogę litrami:
do garnka wrzuć 200 gramów czekolady gorzkiej, 100 g masła i 100 g cukru. Na bardzo małym ogniu rozpuść to wszystko, mieszając, aż powstanie jednolita masa. Siłą woli powstrzymaj się przed wyżarciem wszystkiego z garnka. Odstaw garnek z ognia, dodaj po jednym trzy żółtka i rozmieszaj. Dodaj 25 gramów mąki i rozmieszaj. Białka z tych trzech jaj ubij na sztywną pianę i dodaj do masy, delikatnie mieszając. Całość wlej do foremki i wstaw do pieca w temperaturę 180 stopni, na 45 minut, ale już po pół godzinie dom cały pachnie czekoladą obłędnie i ślinianki pracują jak jeszcze nigdy w życiu. Efekt końcowy możesz następnie spożyć w samotności lub w towarzystwie, ale moim zdaniem najlepszy z tego jest zapach.

23 thoughts on “Aby cały dom

  1. ja to piekę znacznie krócej, jakieś 20 – 25 min, wtedy jest w środku taki przepyszny zakalczyk…

  2. zupa, zakalczyk był i tak, pewnie od pieca zależy. w 25 minut jeszcze by mi nic nie urosło…

    spt, to jak odzyskasz to zrób 🙂

  3. Przyznam, że dla mnie to za dużo fatygi. Gdybym dorwała pokaźną ilość gorzkiej czekolady, to prędzej spożyłabym ją w pięć minut w zaciszu własnej Krypty. ;-/

  4. Nielot, przybij piątkę 😉
    gorzką popiłabym warką czytając 3 panów w łódce. Wizja idealnie spędzonego deszczowego dnia :))

  5. W pewnym okresie popularne stały się ciasta na bazie kakao i czekolady – „murzynek” oraz „ambasador”(bardziej wykwintne).Naszą domową wersję moja dowcipna córka( patrz:Nielot)nazwała „murzyński ambasador”.Może przepis Ds to właśnie najbardziej wyrafinowany ambasador murzyński, bo z samej czekolady.I, oczywiście,głównie chodzi o ten aromat w całym domu, bo duże spożycie może grozić…obstrukcją dla poniektórych albo i …zgagą.Przepraszam za ten defetyzm.;)

  6. A jakby wziąć mleczną,to by nie wyszło? Bo mi to jakoś za mało mleczne się zdaje.

  7. girri 😛

    nielot, ta do wypieków jest niejadalna. taka gruba i twarda 😉 ale fakt, że nie pamiętam, czy ona jest w Polsce…

    thernity, no to już, raz raz i gotowe.

    małgośka, czekolada z piwem ??!! :O :O

    khem, „gateau au chocolat” mam napisane na kartce 😉 znaczy ciasto czekoladowe po prostu.

    Kwoka, no wiesz..!

    mignona, to ma być czekoladowe nie mleczne! nie wiem, spróbuj. myślę że nie będzie takiego efektu, ale ostatecznie de gustibus. tylko może wtedy cukru trochę mniej, bo mleczna słodsza…

    laska, e tam 🙂

    klu, pudding to chyba mleka wymaga..?

    zblogiem, byle nie na klawiaturę, bo potem trudno ją domyć!

  8. oto przepis na puuding czekopladowy wg Nigelli Lawson:
    SKŁADNIKI:125g gorzkiej czekolady, posiekanej, 8 łyżek stołowych (1 kostka) masła, 3 duże jajka, 3/4 szklanki cukru, 1/4 szklanki mąki

    SPOSÓB WYKONANIA:Nastawić piekarnik na ok. 205°C. Rozpuścić czekoladę i masło w kąpieli wodnej. Mieszać, co jakiś czas, aż wszystko się rozpuści. W misce wymieszać na gładką masę jajka, cukier i mąkę. Stopniowo dodawać roztopioną czekoladę. Odstawić. Natłuścić 4 małe kokilki masłem i posypać mąką. Wlać do nich przygotowaną masę i włożyć do piekarnika na 10-12 min., aż góra będzie twarda i zacznie pękać. Natychmiast podawać, np. z zimną śmietaną, wlewaną do gorącego środka.

  9. Klu, no to ja sobie pudding jakoś inaczej wyobrażałam. żałuję, że będąc w Londynie nigdy nie przyszło mi do głowy spróbować. widzę różnicę w tym, że białka nie są ubite na pianę, więc to pewnie jest mniej puchate niż moje, za to z pewnością bardziej tłuste 🙂

  10. Mnie bardziej do wyobraźni przemawia Twój przepis – tak ze względy na proporcje składnków jak i dodanie puszku z białek miast chamskiego wmieszywania jajek w całości.. jednakże przepis Nigelli powinien Twojemu dodać skrzydeł skórceniem dlugości pieczenia w wyższej temperaurze i w małych kokilkach oraz serwowania z wlewaniem śmietaną do środka – pod skorupkę…
    nIe wiem czy nie dodałbym kapki jakiegoś pachnidła?

  11. klu –> mi także przepis ds bardziej przemawia do wyobraźni, szczególnie cudnie brzmi rozpuszczanie czekolady 🙂

    ds –> w jakiej formie to piekłaś? Korytko?

  12. hahaha, skomentuję samą siebie 🙂 może jednak ładniej brzmiałoby pytanie –> rynienka?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s