Polacy za granicą

Zapomniałabym odnotować, że w sobotę na ostrym dyżurze w paryskim szpitalu okulistycznym natychmiast przepuścili mnie w kolejce dwaj Polacy uzasadniając to „bo pani z dzieckiem”. Co prawda kolejki bynajmniej nie było wielkiej, ale zawsze to miły gest. Nie jestem zresztą pewna, czy pownnam była korzystać: jeden z nich miał kawałek metalu wbity w oko, a me dziecko się tylko nabawiło zapalenia spojówek jak i matka jego, i jego oczy zamieniły się w dwie niewielkie fabryki ropy. Przeszkadzało to głównie mnie, jemu dużo bardziej nie podoba się leczenie kroplami do oczu, pewnie szczypią. Ale są za to skuteczne.

23 thoughts on “Polacy za granicą

  1. a propos ‚pożegnania z afryką’ z komentarzy pod poprzednią notką, to pewnie kawiarnia o tej samej nazwie we Wrocławiu się nie liczy?:))))

  2. Mile to nie powiem, zwlaszcza ze przepuszczanie w kolejkach kobiet z dziecmi czy ustepowanie miejsca kobiecie ciezarnej w srodkach lokomocji jest zjawiskiem zanikajacym. Uklon w strone panow.

  3. ferita, wiedzieli gdyż wyjaśniałam dziecku gdzie jesteśmy 😉 ja mu wszystko wyjaśniam, no co 🙂 pożegnanie z afryką jako kawiarnia bdb.

    Sze, oczywiście że tak 🙂

    stardust, no niestety. tutaj już zanikł 🙂

  4. Podczas mojego ostatniego pobytu w Paryżu (a raczej Bologne, ale umówmy się – to detal) siedzieliśmy do późna w biurze. Byliśmy zmęczeni i głodni więc postanowiliśmy wejść do pierwszej napotkanej restauracji. Trafiło na włoską tuż za rogiem.
    Usiedliśmy z ulgą, kolega Włoch zaczął negocjować zamówienie, a my próbowaliśmy się relaksować.
    Nie dało się.
    Przy sąsiednim stoliku siedziało dwóch facetów i darło się wniebogłosy. Byli brudni, obdarci i lekko pijani.
    I niestety byli Polakami… 😦

  5. metal w oku? szacuneczek dla tego pana że prszepuścił (mimo ze zaropiałe oczy to też żadna przyjemność, przeżyłam raz i dziękuję). Wyobraziłam sobie to i nie wiem no. Masakra. Ała.
    Ale oczy mam nadzieję juz ok u was?

  6. W mojej knajpie najwięcej „hausverbotów” czyli dożywotnich zakazów wejścia miały własnie takie Polskie Wąsy.
    Ale mamy też zalety. Jak wszystkie narodowości 🙂

  7. zapalenie spojówek jest i tutaj jak najbardziej „in” w tym sezonie. przeszły je co najmniej 3 znane mi domy.

  8. zapalenie spojówek jest i tutaj jak najbardziej „in” w tym sezonie. przeszły je co najmniej 3 znane mi domy.

  9. nie szczypia wlasnie ze.
    😉
    no wez sobie zakropl 😉

    co do przepuszczania, zawsze jak lecialam do Polski to tam juz na lotnisku przepuszczaja przy odprawie ‚mamy z dziecmi’. a mi to dziko jakos bom juz sie z deka odzwyczila 😉

  10. biedny Twój syn z tym zapaleniem spojówek. czy już mu trochę lepiej? jako, że ostatnio chodzę o lasce (po zapaleniu szpiku) i przez jakiś czas nie wolno mi było prowadzić samochodu (leki na ttp) przemieszczałam się środkami transportu publicznego, dzięki swojej lasce poczyniłam ciekawe i zaskakujące obserwacje narodu:)

  11. helena, tego nie było widać, to opiłek maleńki 😉

    who, wiesz jak to działa, dwóch drących się słychać, a piętnastu milczących nie słychać 😉

    nec, no przyznam że po fakcie pomyślałam, że trzeba było mu jednak podziękować, ale tak mnie zaskoczył… oczy lepiej.

    Sze, wiem, czytałam 🙂 ale cóż, są tacy i są inni, wszędzie.

    just_ice, nic przyjemnego, ale się leczy na szczęście.

    dora2, trochę szczypie, też zakrapiałam, i pakowałam sobie maść do oka nawet, brrr. na lotnisku też, ale wiesz, tam to obsługa decyduje, im to zwisa.

    Kamenari, opisuj obserwacje, czego się lenisz!

    nielot, nie jest to wykluczone, ale tak czy siak miło.

  12. to miło że spotkałaś takich uprzejmych Polaków:) bo wiadomo, że ludzie są różni: jedni mili, inni wręcz przeciwnie. I to nie tylko za granicą da się zauważyć- u nas, na miejscu też..

  13. tez mysle, ze milo, aczkolwiek moja wredniejsza czesc mowi, ze ten pan sie po prostu bal wyciagania tego opilka i odwlekal moment;)

  14. Zastanawiam sie, czy gdybys byla niezbyt atrakcyjna pania w srednim wieku, tez byliby tacy szarmanccy.

  15. thernity, no ba!

    miss, to może być słuszne podejrzenie, bo opowiedział jak ostatnim razem mu grzebali w oku przez godzinę 😉

    d_l, ależ ja JESTEM niezbyt atrakcyjną panią w średnim wieku! (po 30 to już średni, nie?)

  16. Jesli przystalabym na Twoja definicje sredniego wieku, musialabym sama siebie zakwalifikowac do starszych pan.
    O to Ci chodzilo?;)

  17. nie wiem, moze siakies inne krople, mi to ulge przynosilo bardziej niz szczypalo.

    no masci w oko to bym sobie ani dziecku nie wlozyla, sorry 😉 aczkolwiek pacjentom owszem bardzo chetnie i ani jeden nigdy nie pisnal 😉

  18. d_l, ups, pomińmy ten temat. pogoda coraz ładniejsza, nie? 😉

    dora2, byś musiała to być pakowała. są gorsze rzeczy. kotu nawet wkładałam maść do oka, nie wiem czy nie było łatwiej niż z kroplami… ale nie jest to fajne uczucie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s