Dwie

W metrze naprzeciw mnie siedzą dwie kobiety. Po lewej młodsza czarna, pod oknem starsza blondynka. Obie mają ściągnięte do tyłu włosy: czarne zebrane w elegancki kok, krótki siwiejący blond po prostu zaczesany do tyłu. Młodsza ma ciemne oczy starannie pomalowane na niebiesko, wyblakłe niebieskie oczy starszej nie mają żadnego makijażu. Obie mają w uszach małe kółka, młodsza srebrne z cyrkoniami, starsza proste złote. Czarna ma błyszczyk na wydatnych wargach, biała ma niepomalowane cienkie usta. Obie noszą czarne kurtki, choć ta starszej jest bardziej niekształtna i zniszczona. Obie siedzą pogrążone w myślach, ja wbijam wzrok między nie, przez chwilę marząc, żeby zaczęły ze sobą rozmawiać. Czy znalazłyby wspólny temat? Faceci, wychowanie dzieci, rosnące ceny, jak trudno jest żyć w dzisiejszych czasach? Przeczytana książka, obejrzany film, co było w telewizji? Przeszłość, przyszłość, teraźniejszość? Ale nie zaczynają rozmawiać, siedzą obok siebie obojętne, a ja wysiadam.

12 thoughts on “Dwie

  1. Ladny obrazek.
    Zdarzylo mi sie pare razy, ze podczas dluzszej podrozy mialam wielka ochote zagadnac do jakiegos wspolpasazera (plci dowolnej). Ale albo brakowalo mi odwagi, by przerywac mu rozmyslania, albo tez czulam, ze nie bede miala wiele do powiedzenia.

  2. Rozumiem co chciałaś przez to powiedzieć, ale nie mogę się oprzeć..
    Wiele razy podczas podróży MPK marzyłam, by siedzące za mną panie na sekundę się zamknęły.
    🙂

  3. Czarna w znaczeniu brunetka czy czy taka jakby z Afryki?
    Uniformizacja pop kulturowa chyba oznacza też uniformizację myślenia… i mówienia. Chyba nie warto słuchać bo z góry wiadomo.
    Ppzdrawiam

  4. Mogło być wiele powodów ich milczenia, nawet jeśli nie były to cudzoziemki różnojęzyczne ( w metro wszak to b.możliwa opcja,prawda? ). Skąd wiesz, poza tym, czy nie zaćzęły rozmowy, gdy już wysiadłaś? Z dotychczasowego doświadczenia mojego wynika, że bardziej skłonni do rozmów w podróży są starsi ludzie, częściej o coś pytają z niepewności lub doskwiera im codzienny brak rozmówców.

    Swietna charakterystyka, a ds jako wnikliwy obserwator…

  5. Kwoko, przypomnialas mi niedawna dyskusje na jakims blogu gazetowym, ktory gazeta zalinkowala pewnego dnia na stronie glownej.
    Tytul notki byl: dlaczego nie lubie emerytow.
    Caly wywod autora na ten temat, ze szczegolowym wyliczeniem wad starszych ludzi i ich wkurzajacych zachowan.Pod notka wiele komentarzy w podobnym stylu.
    Rece mi opadly po lekturze tego wszystkiego.
    A jednym z czesto powtarzanych zarzutow bylo to, ze starsi ludzie probuja troche porozmawiac w urzedach, przy kasie w markecie i w tych podobnych sytuacjach, narazajac innych na utrate cennych kilku minut.
    Przygnebilo mnie odkrycie, ze jest tak wielu ludzi wypranych z jakiejkolwiek empatii.

  6. D_l, bo empatia to zupa z Azji 🙂
    Ci którzy nie mają cierpliwości do emerytów nie mają chyba blisko własnych dziadków. Wtedy łatwiej się rozumie czego potrzebują. Poza tym oni pochodzą z czasów podwórek, ławeczek i rozmów w słońcu. Dziś jest czas słuchawek w uszach i odosobnienia.

  7. Za każdym razem kiedy czytam tutaj taką perełkę bardzo się cieszę, że kiedyś na ten blog trafiłam;) – takie notki to moje małe drobne przyjemności – wytrawane niczym dobre wino:)

  8. Pewnie masz racje, Malgosko.
    Ale oprocz empatii, wielu ludzi cierpi na calkowity brak wyobrazni. W glowie im sie nie miesci, ze nieporadnosc, powolnosc, niezdecydowanie, zagubienie, to nie sa dzialania zlosliwe, policzone na utrudnienie zycia sprawnym, spieszacym sie do NIEZWYKLE WAZNYCH zajec mlodym.
    A moze to nie brak wyobrazni nawet, ale glupota w czystej postaci?

  9. Do liceum dojeżdżałam podmiejskim autobusem.
    Na studiach dojeżdżałam miejskim autobusem. Miejski autobus nieswojo mi brzmiał – niby ten sam ryk silnika, klekot obluzowanych szyb, trzaskanie drzwiami automatycznymi. Miejski autobus przewoził milczących ludzi.
    I wtedy żal mi się zrobiło tej rozgadanej podmiejskości.

  10. d_l, ależ nie przepraszaj. również ubolewam nad brakiem emaptii. ja z kolei mam jej przerost, i to też wcale nie ułatwia życia. brak wyobraźni, nie głupota, nie bądźmy takie surowe 🙂

    małgośka, też marzyłam i bym marzyła 🙂

    Klu, zależy kto słucha.

    Kwoka, w metrze raczej nie ma zwyczaju rozmawiać – jeśli, to krótka wymiana, że znowu się spóźnił. gdyby były w pociągu na dłuższej trasie…

    Kamenari 🙂

    sirenqua, ładnie napisane. a potem włożyłaś słuchawki do uszu? 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s