Drobny pech

Niedzielny poranek zaczął się od odkrycia, że mój kostium kąpielowy, zmoczony dnia poprzedniego na basenie z synem, nadal jest mokry. Przez chwilę się ucieszyłam, że może mnie to zwalnia z obowiązku wybrania się na basen, miałam bowiem chwilowego niechcieja, ale zaraz sobie wytłumaczyłam, że i tak zaraz po włożeniu go zmoczę i żadnej różnicy nie będzie, więc nie jest to dostatecznie dobry powód, żeby wrócić do łóżka. Spakowałam wilgotny kostium i zataszczyłam swój rower na półpiętro, gdzie się okazało, że nie działa winda. Rower swoje waży i nie ma mowy o lataniu z nim po schodach, więc mamrocząc pod nosem słowa obelżywe zniosłam rower z powrotem na jego miejsce i poszłam pieszo, zabierając po drodze parasolkę, bo pogoda była niezachęcająca. Był to błąd, ponieważ niestety  beztrosko zostawiłam ją w basenowej szatni i po wyjściu już jej oczywiście nie znalazłam (niech mi teraz kto powie, że Polacy kradną, to mnie popamięta). To trzecia parasolka, którą straciłam w tym roku: pierwsza się połamała, a druga została w Warszawie, więc teraz nie mam już naprawdę absolutnie żadnej. A wkładanie na siebie wilgotnego kostiumu kąpielowego jest zdecydowanie na czele listy Rzeczy, Których Serdecznie Nienawidzę (jest tam również Piasek. Nie pytajcie.)

A potem było już tylko gorzej, i w wyniku poranka poniedziałkowego nie mam już nie tylko parasolki, ale również samochodu. Boję się myśleć, co będzie dalej.

6 thoughts on “Drobny pech

  1. Fakt. Wkładanie mokrego kostiumu na krzyczące od niechcieja ciało jest okropne.
    W kwestii niewieszania psów na Polakach, jak wiesz, od lat popieram gorąco, bo WIEM 🙂
    Trzym się jakoś, złe mija!

  2. W jeżdżeniu rowerem istotnie elementem POTWORNYM jest taskanie po piętrach. Co gorsza – żadnej nadziei na windę.

  3. życie to sinusoida czy nam się to podoba czy nie. jak jest źle to jest dobrze bo będzie lepiej. wejdź sobie u mnie na te kobiece serca. serio 😉

  4. Coraz bardziej mam wrażenie, bardzo niepoprawne politycznie, że w takich chwilach nei warto walczyć, lecz schować się w kąciku i poczekać aż samo minie…

  5. Piasek to mi przeszkadza tylko w majtkach, na plaży jeśli jest nadzieja na seks. No spróbuj wypłukać!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s