Z pocztą głosową uważaj

Straszliwy pomysł ma takie jedno radio lokalne (które się nazywa Fun Radio, więc od razu wiemy z czym mamy do czynienia i jak bardzo autorzy poważają ustawę nakazującą używać wyłącznie języka francuskiego do nazywania różnych rzeczy), a mianowicie uruchamia numer komórki, który każdy słuchacz może podać dowolnej osobie. Osoba ta zadzwoniwszy natrafia na standardową pocztę głosową, więc się nagrywa, a nagranie następnie puszczane jest na antenie ku niewątpliwej radości słuchaczy. Najpierw uznałam pomysł za potworny, ale potem wysłuchawszy mimochodem paru takich wiadomości zrozumiałam, dlaczego ludzie podają bliźnim swym fałszywy numer telefonu. Dziś na przykład mieliśmy do czynienia z osobnikiem płci męskiej, ktory jękliwym głosem wysnuwał następujące zwierzenia:
– Cześć Caroline, gdzie jesteś, bo jest 19:45 i ja od dwóch godzin stoję i czekam, jestem pod twoją pracą, nikogo tu nie ma, światła są pogaszone, ciemno wszędzie, a ja wspominam ten wieczór, który spędziliśmy razem, jak dobrze było być z tobą, patrzeć na ciebie…
Rozumiecie, ludzie nagrywają takie rzeczy na komórkę osoby, której prawie nie znają (skoro nie wiedzą, że podany numer jest fałszywy).

Może bym to uznała za sfabrykowane, ale sama co najmniej raz w życiu miałam do czynienia z osobnikiem, który po naszym jedynym spotkaniu pisywał do mnie maile przez następne bodaj 3 lata. Jakoś zupełnie mu nie przeszkadzało, że ja nigdy nie odpisywałam. I to wcale nie był głupi facet, obiektywnie patrząc.  A inny mój znajomy miał zwyczaj się nieszczęśliwie zakochiwać i wystawać następnie godzinami pod oknem ukochanej, na pogodę nie zważając. To też nie był ani głupi facet, ani nawet żaden nastolatek, a z zawodu dyrektor. Czyli zgodnie z zasadą „nic, co ludzkie, nie jest mi obce”, nie powinniśmy się z cudzych przywar ani nagrań na pocztę głosową wyśmiewać, jeno nad nimi zadumać…

8 thoughts on “Z pocztą głosową uważaj

  1. W pierwszym odruchu, to mi się zrobiło żal gościa. Potem go wyśmiałam a na końcu obśmiałam dowcip czyli fun.
    🙂

  2. „Ja pod twoim oknem trzy godziny moknę, z góóóry na mnie pada deszcz.
    Buty przemoknięte i ubranie zmięte, czy ty luuuba o tym wiesz?…”
    Ciekawe czy mają nagrania nocnego dyszenia 🙂

  3. Zabawa głupawa, mimo wszystko.
    A jeśli chodzi o stanie pod oknem w deszczu, to wiadomo przecież, że serce ma swoje racje, których rozum nie zna.

  4. Sze, no to masz podobne odruchy co ja.

    małgośka, i jeszcze jest taka piosenka brela, w której stał i czekał na niejaką madeleine 3 godziny i to tak regularnie, a ona nigdy nie przychodziła 😉 nie pamiętam czy jest polska wersja…

    szyper, ja się zgadzam że głupawa zabawa, to jest emitowane o 7 rano, więc wiesz, nie może być ambitne 😉

  5. aga, odsłuchalam wieczorem i mam nadzieję że to jest sfalszowane. żeby to chociaż amerykanin byl, ale w Toronto?!?

  6. faktycznie, pomysł z lekka głupawy..
    i mi też się na pocz zrobiło szkoda tego gościa, dziwna jestem?;-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s