Może…

Ja się chyba starzeję. Wniosek wyciągam z tego, że przeczytałam ostatnio trzy książki i wszystkie podobały mi się co najwyżej średnio albo i wcale. Fabera „Ewangelia ognia” podobała mi się średnio, ponieważ uważam, że stać go na więcej, co zasadniczo jest najobrzydliwszym możliwym rodzajem krytyki i jest kompletnie bez sensu, ale nic nie poradzę na to, że tym razem naprawdę tak uważam. To jest niewielka satyra, opowieść o tym co by było, gdyby ktoś odnalazł prawdziwą ewangelię, napisaną po aramejsku przez naocznego świadka życia i śmierci Jezusa. Najzabawniejszymi fragmentami tej książki są recenzje czytelników tej nowej ewangelii umieszczone na Amazonie, które i Państwo i ja mogliby napisać mając akurat przypływ weny na jakimś nudnym zebraniu. A w ogóle to takie rzeczy się pisywało w liceum, kiedy to jeszcze wprawdzie nie było Amazona, ale apokryficzne recenzje już były. Poza wszystkim innym to istnieje książka Gore Vidala „Na żywo z Golgoty”, która dzieło Fabera przewyższa we wszystkich możliwych aspektach. Może gdybym jej nie czytała…

Masłowskiej „Między nami dobrze jest” też podobało mi się co najwyżej średnio, ale można się upierać, że jest to sztuka, więc z natury swojej nieprzeznaczona do czytania (a Beckett? A Becketta się da!). W każdym razie na samym wyczuciu językowym niewiele da się zbudować i nie widzę tam nic odkrywczego. Ubawił mnie wprawdzie reżyser kręcący film o tym, jak to chłopak spotyka głuchoniemą i niewidomą, lecz całkiem do rzeczy wyglądającą dziewczynę, bo to chyba nieprzypadkowa aluzja do gniota wszech czasów wykonanego przez niejakiego Janusza Leona (niech jego nazwisko zostanie zapomniane na wieki wieków), a wyśmiewania się z tego nigdy dość; ale to też było na czasie jakieś 10 lat temu. W każdym razie sztuka powstała na zamówienie, i tak właśnie wygląda – jak coś pisanego na zamówienie. Może na scenie wygląda lepiej…

Trochę głupio mi się przyznać, że właściwie nie znam prozy Doroty Terakowskiej, która była bardzo ceniona przynajmniej jako autorka fantastycznych powieści dla dzieci, a ja trafiłam kiedyś na jej eseje, które mnie zachwyciły. Niestety powieść „Poczwarka” odrzuciła mnie już pierwszym akapitem, ale uparłam się i przeczytałam do końca, a teraz żałuję. Trochę wprawdzie głupio jest napisać, że wyciskająca łzy z oczu książka o ciężko upośledzonym dziecku z Downem jest niedobra, ale przecież nie będę kłamać. Cała ta historia, jak to dziecko widzi Boga i pomaga Mu stwarzać światy mogłaby być urocza, gdyby nie była tak strasznie nachalna i dosłowna, i gdyby nie naprawdę okropne zakończenie. Może uwierzyłabym, że o upośledzonych dzieciach nie da się inaczej napisać, gdybym nie czytała „Celi” Anny Sobolewskiej…

18 thoughts on “Może…

  1. Nie, no… Ja chyba jednak stąd sobie pójdę…
    Przeczytawszy tę notkę poczułem się, jak ten milicjant, który zapytany przez żonę, czy chciałby, żeby mu kupiła jakąś książkę, odpowiada: po co? przecież już jedną mam.

  2. Zgadzam się w zupełności z opinią o „Poczwarce”. Ze mnie nie wycisnęła ani jednej łzy.
    Nijakość, nuda.
    Dlatego ostrożnie podchodzę do książek o dużej „poczytalności” i dużym szumieniu. Może i szumią, może i poczytne, ale niekoniecznie dobre 🙂

  3. Masłoską lubię, dramaty lubię, więc pewnie przeczytam.

    Przyłączam się do pawia i piętnowania Leona L. To zdecydowanie najgorszy rzyg jaki miałam w rękach.
    A jaką „poczytalność” miał, ile ochów, achów i słodkiego pierdzenia, o emocjonalnych wykwitach tu i ówdzie nie wspomnę 🙂

  4. szyper, nigdzie nie idź! zabraniam!

    wij, po co zadajesz pytania, na które nie uzyskasz odpowiedzi?

    Sze, też ostrożnie podchodzę. ciekawa jestem bardzo czy ta Masłowska Ci się spodoba.

    spt, w weekend 😉

    laska, no właśnie.

    Wężon, ale wiesz jak jest – raz się przeczyta trzy w weekend, a potem niczego przez miesiąc…

  5. Fabera przeczytałam „szkarłatny płatek i biały”, ale byłam rozczarowana rozwinięciem i zakończeniem, jakby nie autor nie wiedział co zrobic z dobrze rozpoczetym obrazem… i chyba mnie zniechęcił, więcej po niego nie sięgałam.

    Masłowska… tego nie czytałam, ale jakby mi wpadła w ręce… to chętnie bym się zapoznała.

    Terakowska – niestety Twoje spostrzeżenia są słuszne i myślę, że odnoszą się do całej jej twórczości dla młodzieży. Straszna „łopata” – może dla takich zaczynających myśleć nastolatków zjadliwa, ale pewności nie mam.

    Chyba sobie sięgnę po listpadowe muminki i muminki w ogóle, i może odkurzę jakieś starocie, bo ja już od dawno nie mogę czytać, buuu :((((

  6. Ostatnio zostałem brutalnie ogołocony z całej przyjemności czytania mojego ulubionego autora. To NIE jest przyjemne uczucie.

  7. wij –> i któż Ci to uczynił??? Jak był taki ulubiony to nie powinieneś dać sie tak łatwo z przyjemności OGOŁOCIĆ.

  8. A ja pytam za spt – KIEDY Ty masz czas na czytanie takiej ilosci książek?:) Bo przecież jest praca, Żabon, stanie w korkach, basen i masę wszystkiego a Ty masz czas i na internet, blogi i ksiązki. W dodatku te książki połykasz;-)
    Ja czytam codziennie ok 1h wieczorem i w zależności od rodzaju książki- idzie mi dłuzej albo krócej.
    Cz Ty Ds ukończyłaś może jeden z tych kursów szybkiego czytania?;-)

    PS. Poczwarke czytałam kilka lat temu, dla mnie była średnia, trochę za mroczna.

  9. Ja mam czas na czytanie odkąd nie mam telewizora. To straszny pożeracz czasu był. No i kocham e-booki, więc mogę czytać w każdej wolnej chwili.

  10. to ja się w końcu muszę za Masłowską zabrać.
    i Faber też jeszcze na mnie czeka. życie jest za krótkie, a doba ma za mało godzin!

  11. ikar, mnie się płatki bardzo. ale ja nie lubię oczywistych zakończeń. tym niemniej „ewangelia” nie ma z „płatkami” absolutnie nic wspólnego, to mógł zupełnie inny autor napisać – przyznam że to mnie akurat u fabera zastanawia, rzadko się zdarza autor z takim rozrzutem zainteresowań, stylów i w ogóle wszystkiego.

    thernity, w korkach TEŻ czytam 😉 nie ukończyłam. czytam szybko z natury.

    odwodnik, mam tv ale nie używam 😉

    bere, ten Faber czy inny?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s