Ludzie

Ludzie, którzy wyłażą mi przed maskę niczym te święte krowy, w chwili gdy już dla mnie zapala się zielone, a oni mi wyłażą przed maskę, ponieważ koniecznie muszą iść na skróty, gdyż do pasów mają aż 40 metrów, a poza tym na pasach mają czerwone światło, i w ten sposób wylazłszy przed maskę nie pozwalają mi ruszyć wtedy, kiedy mogłabym, więc nie zdążam na MOIM zielonym świetle przejechać i musze czekać kolejne pięć minut na czerwonym, bo to jest wyjątkowo długie czerwone światło… Ci ludzie otóż niech zaczną się teraz spodziewać, że ja będę do nich strzelać. Uprzedzam lojalnie. I będę celować w te ich głowy, a one będą pękać z suchym trzaskiem jak gałęzie, a wysypywać się będą z nich wyłącznie trociny i błoto. Ot co.

28 thoughts on “Ludzie

  1. Etam. Posadzą Cię za zabójstwo. Po prostu zawyj silnikiem i ruszaj z piskiem opon, widok ich przerażonych gęb będzie Ci rekompensatą za stres.

  2. to jest okropne jak piesi się zachowują.
    ale mnie wkurza również jak dojeżdżam do przejścia dla pieszych, w tym samym momencie pieszy dochodzi do niego i NIE ROZGLĄDAJĄC SIĘ, NIE ZWALNIAJĄ KROKU wskakuje na pasy, na których ja już jestem!!
    mogłabym wysiąść i nakopać w dupę, bo to zdarza się tak często!
    Przecież trzeba się zatrzymać i rozejrzeć, przecież to nie jest tak dużo!

  3. Doskonale rozumiem.
    Ja sama w roli pieszego staram sie nie zawadzac i usuwac moja osobe jak tylko szybko moge.
    A zeby inni byli tak samo „considerate”…

  4. a mnie to się zmienia w zależności czy jestem akurat piesza czy za kierownicą. piesza się snuję i myślę a tobie i tak na głowę nie pada. za kierownicą się wkurzam i myślę ruchy kluchy – nnnooooo ! 😉

    ale naprawdę, tak naprawdę to mnie wkurzają parkujący. tak że na miejscu na dwa samochody stoi na przykład w poprzek mini. i ja wtedy myślę – normalnie wezmę gwoździa i mu wyryję

    …. (okropnie brzydkie słowo mu wyryję ;)))

  5. szyper, nie mogę ruszyć – delikwent stoi ocierając mi się o zderzak nogą. tam są trzy pasy i akurat na sąsiednim już ruszyli, więc on nie może iść dalej. żeby to się raz ZDARZYŁO, bywa, ale takich są STADA! a światła dokładnie 40 metrów dalej. naprawdę długie zielone dla pieszych.

    sesz, widzę że piesi budza Emocje 😉

    futrzak, no właśnie. piekło to inni 🙂

    małgośka, oszalałaś? klakson to obraza boska, jeszcze mi szybę wybije, a na pewno nawrzeszczy 😉

  6. spt, o tak. parkujący też budzą moje emocje. a już jak chodziłam z wózkiem, to byłam gotowa naprawdę zabijać. i proszę Cię – snujesz się, ok, ale wyłazisz centralnie przed maskę na środkowy pas i stoisz tam bo nie możesz iść dalej bo na sąsiednim pasie już ruszyli? ja bym UMARŁA, gdybym takie coś zrobiła.

  7. No, to rzeczywiście ruszyć nie bardzo możesz, ale już samo wycie silnika działa nieźle. Możesz mi wierzyć. Sprawdziłem. 🙂

  8. małgośka, przyjedź tu natychmiast 🙂

    wussup, prawie w Paryżu. o ile uważasz że na przykład Défense jest w Paryżu 😉

    szyper, hmmm. spróbuję. ale zaraz potem będę strzelać! 😉

  9. Przywykłem nazywać tę część dzielnicą Paryża. Zupełnie, jak Ivry – niegdyś po prostu Ivry-sur-Seine teraz stało się częścią Paryża. Ale wątpię, by kiedykolwiek La Defense było typową dzielnicą paryską, nie pasuje i ma swój urok będąc czymś odrębnym 🙂

    I się też dziwię. Przecież w Paryżu pieszy inaczej nie przetrwa. Musi się wepchać. Rivoli, Pola Elizejskie czy Bulwar Saint-Germain – oni nie mogą inaczej 🙂

  10. wussup, tam też są ŚWIATŁA. ŚWIATŁA. takie wiesz, zielone, czerwone… i zresztą to nie było tam. ani o 3 w nocy 😉

  11. @ ds
    Rozumiem, rozumiem.
    Ale jesteś dzielna i dajesz sobie radę w wielkim i pięknym mieście. I to się liczy!

    @ zupa
    Błoto raczej się wylewa. W każdym razie bez namysłu tak bym ja napisał/powiedział.

  12. zupa, tak, bo to jest suche błoto, nie widziałaś nigdy wyschniętej kałuży? no to oni właśnie takie coś mają w głowach.

  13. przechodzilem przez ten etap, potem moja wscieklosc wzrosla i pod wplywem mojego wzroku ich wymiata. Czasem tylko jak mam dobry humor, to od razu wyczuwaja moja slabosc i …
    ale wtedy, juz ich mijajac daje po klaksonie i jak sie wsciekaja to poprawia samopoczucie.
    Strzelac??? to takie wulgarne, ja mam tylko chec otworzyc drzwi, i tak drzwiami, drzwiami, drzwiami.:)
    Ale w sumie jestem spokojny. To przeciwnicy i maja prawo uprzykrzac zycie. Za to kierowcy, ktorzy w korku wjezdzaja na zielonym na skrzyzowanie i zostaja potem kiedy ja mam zielone… Albo ci za mna, ktorzy trabia na mnie, jak tego nie robie. Chyba mozna strzelac?

  14. Mnie zastanawia jak to jest, trzy albo cztery pasy w jednym kierunku, a człowiek zawsze stanie za największą pierdołą..
    🙂

  15. w pierwszym momencie myślałam, ze masz jakąś nową grę;)a tu jednak odzywa się instynkt mordercy:) U mnie chęć mordowania występuje; po pierwsze w przypadku pieszych we wszystkich kurortach nie rozróżniających deptaku od ulicy, po drugie jak wspomniała spt u parkujących, jak ktoś jakimiś maleństwem zajmie miejsce dla dwóch vanów to bym mu najchętniej zrobiła z samochodu puszkę na tuńczyka, po trzecie, kiedy piesi zmuszą Ciebie do zahamowania a potem cofają się na chodnik wtedy potrąciłabym takiego przez przypadek tak z siedem razy po czwarte, kiedy jedzie sobie taki pan pierdołka z 50 na godzinę ty go wyprzedzasz to u niego budzi się macho i zrobi wszystko żeby wcisnąć się przed ciebie wyprzedza na trzeciego, lub z drugiej strony a jak ciebie już wyprzedzi to znowu 50. takich kierowców płci męskiej wieszałabym na najbliższym drzewie:)

  16. W P A R Y Ż U tak robią? Hurra, jestem kobietą światową, u nas robią to samo, najnowsze trendy z szybkością błyskawicy docierają do K. Moja córka to mieszka w Paryżu, już rozumiem, czemu nie lubi prowadzić tam samochodu. A zięć uwielbia, pewno dodaje gazu i brrruuum!

  17. A ja się zrobiłam cięta na parkujących na środku chodnika. Rozumiem, jak stoi pół na pół na chodniku i ulicy, tak że da się przejść.
    Ale ostatnio miałam takie przypadki: jeden się rozwalił dokładnie na środju chodnika, tak że ani z prawej, ani z lewej nie mieściłam się wózkiem. Wystarczyło 5 cm, w którąś stronę. Wezwałam straż, ale odjechał zanim przyjechali, bo sobie sushi zamawiał i czekał w knajpie. Poczekałam aż wróci i powiedziałam, żeby myślał jak staje, bo chodzić się nie da.
    Drugi zatarasował cały wąski chodnik, a tam nawet trawnika nie było, na ulicę musiałam zejść.
    Bezmyślnych ludzi nie brakuje po obu stronach.

  18. opdar, o tak, MOŻNA strzelać 😉

    małgośka, ja nie, ja pierdoły wymijam 😉

    Kamenari, o tak, tych macho to ja znam. jednego miałam nawet w niedzielę na basenie.

    Sze, ale ja chcę strzelać!!! pragnę!

    Beem, masz całkiem normalną córkę, ale co do zięcia to… hm…

    Wężon, na takie okazje bierze się na spacer zużytą pieluchę, i po przedniej szybie mu zawartość. miło, szybko, wdzięcznie, przyjemnie 😉

  19. Przyjedź do Rzymu, to zobaczysz co TU się dzieje!!! Tu piesi łażą jak święte krowy wszędzie- na czerwonym, na zielonym, bez świateł itp. Zresztą kierowcy też jeżdżą jak chcą.
    Ja to się boję przechodzić przez ulicę, jakbym małym dzieckiem była normalnie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s