Rocznica

Z zakamarków mojej pamięci wychynął dzień, wiele lat temu, w którym jak zwykle siedziałam w klubie (pod wiaduktem na Bogusławskiego, mała zadymiona salka, której dodatkowym atutem były regularnie z hurgotem przetaczające się nad głowami pociągi; z perspektywy zastanawiam się, jakim cudem wytrzymywałam tam wtedy tyle czasu) i gadałam z moim przyjacielem, wówczas młodym, ale bardzo zdolnym lekarzem. Choć z lekarzami w ich czasie wolnym nie należy gadać o chorobach, wtedy wyjątkowo mówiłam, na co jest chora moja Mama, a on pocieszał, że to dobrze wyleczalne, o ile wcześnie wykryte. Okazało się niedostatecznie wcześnie wykryte. Umarła trochę później, pewnego ponurego 25 listopada. Mój utalentowany i uroczy przyjaciel również umarł, parę lat później, o wiele za wcześnie, na początku obiecującej kariery, tak bardzo bez sensu.

24 thoughts on “Rocznica

  1. Przepraszam, bo to zabrzmi, jak wymądrzanie się, albo będzie zupełnie nieoryginalne, bo już na pewno ktoś to kiedyś powiedział, ale tak mi przyszło do głowy, że ci, którzy są nam bliscy, zawsze odchodzą nie w porę…

  2. Myślę, że żadna śmierć nie ma sensu. To tak z mojej własnej perspektywy mi się wydaje 😦

    I żadne wstawki o heroicznym uratowaniu czyjegoś życia w zamian za swoje według mnie nie usprawiedliwiają śmierci…

  3. szyper, oni akurat naprawdę obiektywnie za wcześnie. i bez sensu. wierzę w to że można było ją wyleczyć, i mogła zobaczyć swoje wnuki… cóż.

    futrzak, pracujesz teraz jako ankieterka OBOP?

    Sze. no.

    tuv, może powinnam uprzedzać, że prawie każdego 25/11 mam podobną notkę… ale może kiedyś zapomnę o tej dacie.

    girri, ma sens o tyle, o ile nadaje go życiu. ale to filozoficzne bardzo. a chodziło mi o to, że oboje mogli pożyć dłużej.

  4. Smutna rocznica. Wspolczuje. Mi sie ostatnio snilo, ze moja mama umarla i wpadlam w histerie. Kompletnie nie jestem na to gotowa.

  5. Każdy, albo prawie każdy, ma takie daty w swoim kalendarzu. Daty, w których załamał się świat.

  6. w tym temacie trudno powiedzieć, ze dostajemy kogoś w ich miejsce, prawda? luka. jak ma wytrzymywać nasze serce gdy tak właśnie jest?

  7. dziś imieniny Katarzyny, takiej jednej Kaśki co to jej nie ma 3,5 roku – tak się wczoraj zastanawialiśmy z mężem – jak to, niedawno tak się zdaje że bawiliśmy się w akademiku na jej imieninach, i tak to

  8. Najcenniejsze, co zostaje – pamiec, niechby nawet przez dwa pokolenia tylko.
    I jeszcze mala czastka tej osoby w jej dzieciach, wnukach, prawnukach…
    Na zawsze, do konca swiata.

  9. Ja się nigdy nie umiem ustosunkować do tego typu wpisów, dlatego z reguły piszę od rzeczy, co by się jednak zameldować i dać do zrozumienia, że jestem, że myślę, że w jakiś stopniu nie daje się obejść wpisowi, jak ot tak…

  10. perdo, wiem że to nie pocieszy, ale nigdy się nie jest.

    Sze, a im starszy tym gorzej.

    jacy, musi wytrzymywać, tak jest urządzony ten świat. gdyby nie wytrzymywało bolu, nie wytrzymywałoby też szczęścia. coś za coś.

    ade, ano.

    odentka, dobrze że pamiętacie…

    GyPsi, otóż to, pamięć. to jest istotne.

    wussup, zgaduję że jeszcze nikogo nie straciłeś…

    helena, jakby koniec listopada nie był wystarczająco beznadziejny sam w sobie, prawda?

    spt, też myślę że nie zapomnę. acz wolałabym pamiętać Ją, nie datę.

    małgośka, to współczuję, bo za miesiąc to zdecydowanie nie czas na takie daty.

  11. w takich momentach siegam po poetow. Czasami Rilke, czasami Auden a czasem Baudelaire lub Barbara towarzysza mi nieodmiennie gdy mysle o Tych, ktorzy odeszli.

  12. @ ds

    Wiem, co masz na myśli, więc nie będę łapać za słówka. Nikogo z osób mi najbliższych nie straciłem, ale to nie zmienia faktu, że doświadczając czegoś podobnego umiałbym się odnieść do tego typu wpisu, zwłaszcza na blogu osoby, którą czytam od dłuższego czasu, ale której właściwie nie znam.

  13. za każdym razem kiedy czytam lub słyszę coś podobnego przychodzi mi do głowy takie zdanie:”spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą”
    ktoś bardzo mądrze napisał, że te daty są jak kaktusy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s