Kolorowo

Francuzi z niejasnych przyczyn uważają, że określenie czegoś przy pomocy koloru jest absolutnie wystarczające, aby dało się funkcjonować w świecie. Mieli tu do niedawna Carte OrangePomarańczową Kartę – która rzeczywiście była pomarańczowa i służyła jako bilet miesięczny lub tygodniowy na komunikację miejską. Parę miesięcy temu znikła zastąpiona przez system Navigo, który nie jest pomarańczowy, tylko nowocześnie fioletowy i ma tę przewagę nad poprzednim, że posiada chip oraz działa zbliżeniowo. Wadę natomiast ma tę, że turysta karty Navigo kupić sobie nie może, nawet tygodniowej, i skazany jest na bilety Paris Visite, dużo droższe i fatalnie pomyślane. Zawsze kiedy stykam się z tym wynalazkiem, tęsknie wspominam londyński Oyster – szczyt pragmatyczności, logiki i pomyślunku ludzkiego.

Następnie mamy carte grise, szarą kartę, czyli po prostu dowód rejestracyjny pojazdu. Rzeczywiście jest szara i jest jedynym dokumentem, jaki właściciel auta posiada (plus oczywiście obowiązkowe ubezpieczenie wkładane do przezroczystej kieszonki przylepionej na przedniej szybie, dla odmiany pogodnie zielone). Wszystkie inne umowy kupna-sprzedaży oddaje się na prefekturze przy okazji rejestracji pojazdu, co wzbudziło u mnie poważny dyskomfort, ale stanowczo uparli się przy tym. Za to tablice rejestracyjne człowiek wyrabia sobie na własną rękę, a ze starymi może sobie zrobić co mu się żywnie podoba, przeciwnie niż w Polsce, gdzie należało je przy rejestracji oddać urzędowi (być może obecnie się to zmieniło), i do dziś żywo pamiętam, jak się swego czasu wybrudziłam przy własnoręcznym zdejmowaniu tych tablic. Celem wyrobienia carte grise należy odczekać w kolejce na prefekturze czasem i dwie godziny, ale potem przychodzi ona poleconym w ciągu 40 godzin.

I w końcu carte bleue, niebieska, bez której funkcjonować się nie da, a która jest po prostu kartą płatniczą i bynajmniej nie musi być niebieska. Ta, którą ostatnio otrzymałam (przemycam w ten sposób informację, że moje nowe konto już jest aktywne i wróciłam do świata ludzi posiadających środki płatnicze), jest dość zdecydowanie złota, ale nosi na sobie na wszelki wypadek napis „carte bleue” wbrew oczywistości. Trzeba się urodzić Francuzem, aby od tego nie oszaleć.

19 thoughts on “Kolorowo

  1. A ja mam granatowy samochód i wszystko gitara 😉

    Wiele jest takich zwyczajowych nazw. Każda nacja ma swoje ( u nas na przykład adidasy, junkers, elektrolux, Niemcy mają tempo, tesafilm i inne). Mogą mieć Francuzi kolory 🙂

  2. tuv, no mają napisane na karcie że jest „bleue” 😉

    gościu, ha, przypadkiem znalazłam coś takiego: Le passe Navigo découverte. dostaje się podobno od ręki na każdym dworcu, za 5 euro, i trzeba mieć zdjęcie 25x30mm. za to nie trzeba tu mieszkać ani pracować. 5 euro piechotą nie chodzi, ale jak tu bywasz regularnie to może się przydać. napisz maila jak chcesz żebym to sprawdziła. z tym że potem bilety to albo tydzień poniedziałek-niedziela albo miesiąc, jak przedtem carte orange. dlaczego anglicy mogli wymyślić oystera, a francuzi nie??

    Sze, ależ ja im nie bronię 😉

  3. Dlaczego?
    Moze dlatego, ze Anglicy byli kiedys najwiekszym mocarstwem kolonialnym swiata, a Francuzi (tak mowia, prawda li to?) zadnej wojny nie wygrali;)

    Oysterka nie jest tylko ulatwieniem, nie zapominaj, ze to tez narzedzie kontroli. Wielki Brat, te sprawy…

  4. usiłowałam wygrzebać z pamięci, co u nas jest lub było kolorowe i na myśl przychodzi mi tylko czerwona książeczka i żółte papiery 😉

  5. Carte Orange nigdy nie była mi po drodze. Spacerkiem przez Paryż, ewentualnie metrem, kiedy już człowiek zmęczony, albo autkiem, nocą, światła miasta – skyrock w głośnikach (ale jeszcze za czasów, kiedy grali dobry rap, nie to co dziś)…

  6. GyPsi, dobra, ale tu dostają te same dane co w Londynie, tylko możliwości kupienia biletów jest 200 razy mniej. to jak już mają mnie śledzić, to ja bym chciała przynajmniej mieć z tego pożytek!

    helena, i zielona karta, chociaż to nie u nas, ale znane 😉

    wussup, no to jak metrem to carte orange się przydaje 😉

  7. a w Polsce nadal trzeba odkręcić tablice i je oddać. Chyba, że auto pozostaje w tym samym województwie to chyba zostają te same numery.

    Jak w 2009 rejestrowałam auto i odkręcaliśmy tablice to rozbawila mnie reakcja jednego pana, ktory stal obok na parkingu i BYł PRZEKONANY, że Pani z urzedu przyjdzie i sama je sobie odkręci. Wyprowadziliśmy go z błędu.

  8. jeśli ma złoty kolor to nie jest bleue a Ty nie ściemniaj masz złota kartę to znaczy że suma środków płatniczych na niej wynosi minimum sześć zer…..

  9. sesz, hyhyhyyy. to ja TAK NAIWNĄ nie byłam 🙂

    perlla, iii tam. ona złota to jest tylko z koloru… sześciu zer to ja nawet w złotówkach nie posiadam 😉

  10. Co do Wielkiego Brata to u nas, w Warszawie, wprowadzili ostatnio Spersonalizowaną Kartę Miejską. Ja bym chyba wolała, żeby ona się jakimś kolorem nazywała…
    A wyrobienie jej wymaga cierpliwości, zdjęcia aktualnego, podania wszystkich danych osobowych (na grzyba ztm mój pesel???) oraz kupy czasu.

  11. Co do zdjęć, to ja uwielbiam te francuskie automaty i uwielbienie ich przez Francuzów. Nie wnikają w to, jak wyglądają, czy grzywka leży dobrze, czy jednak fryzurka jest rozczochrana. Trza zdjęcie – śmigam, robię, przechodzę przez drzwi i składam wniosek – dokumencik gotowy 🙂

    W Polsce trza się wybrać do fotografa. Ucho pokazać, bo bez ucha ani rusz 🙂

  12. Ummm, mylisz się, DS, zielona karta jak najbardziej u nas – co prawda, już zlikwidowana wraz z wejściem do unii, ale mam sporo klientów (Niemców!), którzy swoją zieloną kartę mają, jako, że miała ważność bezterminową 🙂
    Tak, tak, karta pobytu.

  13. melissa, pesel właśnie po to żeby śledzić gdzie wsiadłaś i gdzie wysiadłaś 😉

    wussup, no tak, nie jesteś kobietą 😉

    girri, no proszę, nie miałam pojęcia bo i skąd.

    sze, czyli też mamy kolorowo 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s