R.I.P.

Wczoraj w godzinach wieczornych ducha wyzionął po ponad ośmiu latach wiernej, codziennej i nieustającej służby mój ulubiony czajnik elektryczny, marki Philips, lecz made in Poland. Był ze mną dłużej niż ten blog i służył mi intensywniej: myślę, że przepłynęło przez niego jakieś 30 tysięcy litrów wody. Kupiony na początku 2002 na nowe mieszkanie, cztery lata później wyruszył ze mną do Francji i tu też dzielnie pracował bez słowa skargi. Nigdy nie będę już miała takiego czajnika.

22 thoughts on “R.I.P.

  1. Jeśli jesteś do niego przywiązana, to może się da naprawić?
    Jak mój umarł, to udało mi się go naprawić samemu. To niezbyt skomplikowane urządzenie.

  2. Jesteś niekonsekwentna – niby taka przywiązana, ale naprawionego to już nie chcesz? ;-/ A serio – kiedyś to robili dobry sprzęt. Myśmy z Matką kupiły czajnik, też Philipsa, w 1997 roku i żył z 10 lat. I tak się nie zepsuł na amen, tylko przestał się sam wyłączać i strasznie się zakamienił. A ja mam Hełm Aleksandra zwany też Olesiem, jak się patrzy, ze stali kwasowej, z gwizdkiem, znaleziony na śmietniku. Ktoś go wywalił bo był brudny. ;-/

  3. latami miałam zielony czajnik Philipsa z takim prawie kogucim grzebieniem na pokrywce – i bardzo przeżyłam jego odejscie tak że Cię rozumiem;)

  4. nielot, no właśnie, teraz to już takiego nie kupię. no chyba że…

    Sze, nie drażnij ludzi, którzy nie mieli tyle szczęścia 😉

    too-tiki, dziękuję. mój był kremowy z niebieskim przyciskiem. wzdech.

  5. ds, ale mozesz miec lepszy 🙂

    tak jak nie ma niezastapionych ludzi, nie ma niezastapionych czajnikow ;)))))

  6. też mam Phillipsa i to od lat! Zabrałam go z ziemi polskiej do włoskiej i wiernie mi nadal służy!:) oby jak najdłużej..

  7. A tak z ciekawosci odpowiem – pralka Candy, model prawie podstawowy, co ma 18 lat i przezyla pranie pieluch 2. dzieci.

  8. no się nie pochwalę wcale:( Moje sprzęta dozywają tak plus minus 5 lat i kiszka:>
    2 m-ce temu zmieniłam odkurzacza Franciszka lat 2 i pół na Franka. Niemal natychmiast Franek dał czadu i padł był. W ramach gwarancji został zreanimowany.
    Aktualnie pada mi Katarzyna, czyli prala, lat 3. Czy przyjdzie Kasia na jej miejsce okaże sie za jakieś któreś tam pranie:> Jeśli mi znowu wywali wodę w garderobie:(
    Czajnik? wytrzymuje u mnie raptem 2 lata. Mam już 2!
    Czekam na lodówkę, zmywarkę i piekarnik.
    Chociaż piekarniki służą mi dość długo, bodaj najdłużej ze wszystkich osprzętów okołodomowych – aktuanie na stanie mam 3 w życiu „na własnym” piekarnik.

  9. mam radio (amplituner) z 1983 roku. Działa.
    kolumny głośnikowe z 1985 roku – działaja. nie lubię jak sie cos psuje.

  10. Najstarszy jest chyba Franciszek Suszarek, ale nie pamiętam ile ma lat. Pewnie z 15 dopiero. Albo nie – bije go moja klawiatura BTC, co w 95-tym jak ją kupowałam, już była używana.

  11. mój czajnik Philips nabyłam w 1995, służył mi do ubiegłego roku i wywiozłam go na emeryturę do leśnego domku.(nadal działa)
    powtórzę za Tobą, Ds – nigdy już nie będę miała takiego czajnika.

  12. najdłużej to u mnie służy TELEWIZOR. dziecko się śmieje że już szkoda go zmieniać bo jest zabytkowy. i fakt jak dąb bartek wiele już zobaczył 😉

    druga na liście jest zmywarka. była kupiona z drugiej ręki (nie wiem ile wtedy miała) 12 lat temu.

    zmieniałam pralkę, lodówkę, żelazka, czajników nie zliczę – ale z reguły biorę najtańszy z pólki – absolutne no name – bo mi kasy szkoda na takie atrakcje 🙂

  13. helena, hyhy.

    b. może i mogę ale NIE CHCĘ 😉

    thernity, no popatrz. myślałam że jestem jedyna co czajnik wozi 😉

    szyper, nie powiem, bo ja się bezustannie przeprowadzam i niczego nie używam latami. we wrocławskim mieszkaniu powinien być odkurzacz z ubiegłego wieku – nie dostałam informacji że nie działa – ale nie wiem też czy jest użytkowany…
    o – suszarkę do włosów mam z początku wieku, też przywiezioną z Pl, użytkowaną regularnie, i też philips.
    GyPsi, no nieźle…

    ade, co Ty robisz tym czajnikom??

    jacy, ja też nie lubię 😉

    nielot, klawiatura przebija wszystko. czyścisz ją czasem? 😉

    bere, chlip.

    spt, masz rację, ale ja akurat na czajnik się szarpnęłam wtedy specjalnie i dość absurdalnie 😉

  14. Ja mam 13-calowy telewizor Sharp zakupiony w 1993 roku, a więc starszy od moich dzieci. W przeciwieństwie do dzieci działa bez zarzutu. 🙂 No dobra, raz musiałem mu przylutować, bo się nóżka jakiegoś elementu wysokonapięciowego odlutowała, ale kosztowało mnie to tylko kroplę cyny. A! Wideło też mam Sharpa zakupione z tym telewizorem! Ale ono już słabo przewija.

  15. Czyszczę klawiaturę? A po co? ;-/ Tzn. z wierzchu ją myłam parę razy. Najfajniej było, jak mi się kawą na nią chlusnęło – tak ładnie potem pachniała…

  16. szyper, w przeciwieństwie do dzieci? może przylutować im coś trzeba… 😉

    tanczaca_w_deszczu, dziękuję!

    nielot, uff, bo już się bałam 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s