Leclerc

To chyba podpada pod kategorię „wstydliwe wyznania”, ale od dłuższego czasu z przyjemnością słucham radiowych reklam Leclerca. Podobno istnieją w tym formacie już od 8 lat, więc niewykluczone, że w końcu się nimi znużę, ale na razie mnie śmieszą (przy czym w Leclercu jako takim nie bywam nigdy, bo nie mam go pod ręką). Zawsze występuje w nich Philippe, fan hipermarketu, który ma żonę, dzieci, kolegów z pracy oraz oczywiście belle-maman, teściową. Przebieg scenek jest przewidywalny, Philippe zawsze coś akurat kupił w Leclercu po promocyjnej cenie, a inni go krytykują lub mu nie wierzą, aby po chwili się przekonać. Lubię tę, w której Philippe znienacka przynosi ze sklepu pieluchy, żona się dziwi, bo dzieci już przecież prawie dorosłe, a Philippe nieśmiało sugeruje, że może by tak w takim razie zrobić „un petit troisième” (trzeciego malucha), a żona po chwili przyznaje, że skoro pieluchy w tej cenie, to może i faktycznie… Ostatnio zaś żona się żaliła, że znów zabrakło proszku do prania, Philippe biegł do hipermarketu kupić po promocyjnej cenie wiele opakowań, po czym stwierdzał, że chyba to teściowa przychodzi do nich robić pranie. Jest w tych scenkach i sposobie mówienia głównego bohatera coś typowo francuskiego, czego nie umiałabym zdefiniować. Ale choćby to „petit troisième” to mit francuski: kiedy się już ma jedno dziecko, wszyscy tutaj zakładają, że zaraz będzie drugie – jest coś tak oczywistego, jak wiosna po zimie. A jak już się ma dwoje, to niby czemu nie trzecie, skoro od trzeciego już zaczyna się być „famille nombreuse” (rodziną wielodzietną) z licznymi tego zaletami. Moją pracującą tu polską koleżankę zbulwersował kiedyś jej szef, który mimo porządnej pensji dyrektorskiej kazał jej nabywać dla siebie bilety na pociąg ze zniżką, do której ma prawo jako ojciec trójki dzieci.

12 thoughts on “Leclerc

  1. Jeszcze z pięć lat temu, to może bym się zdecydował… ale teraz już nie. Nie, nie. Nie namówisz mnie.

  2. alez, w kontekscie znizek – gdybym miala prawo do jakiejkowiek, to na pewno bym z niej korzystala 🙂 – dlaczego nie?

  3. Ja też mam słabość do reklam niektórych sklepów dyskontowych 🙂
    A o szefie tak: oszczędzają bogaci – i nam się opłaci.
    🙂

  4. Ja tylko mam słabość do reklam telewizyjnych z TESCO 🙂 nie wiem czemu ale uwielbiam je oglądać 🙂

  5. szyper, to nie JA mam cię namawiać, jeno żona 😉

    b. przecież nie mówię że nie. mówię że zdziwienie.

    Sze, lub skończy się bankructwem, jak w Grecji 😉

    cobyeta, ale to proszę mi opowiadać jak wyglądają 🙂 skąd mam wiedzieć?

  6. A wiesz, że mnie też to zaskoczyło? W sensie dążenie Francuzów do wielodzietności. Rozmawiam z przyjaciółką, która w sierpniu ubiegłego roku urodziła córeczkę, a ta mi mówi, że właściwie córka już od kilku miesięcy w żłobku, więc robią następne. Z pełną radością i bez wątpliwości, jak to będzie. Trochę zazdroszczę.

  7. to już zabrzmi banalnie – ale biedronki nic nie przebije 🙂

    (korzystam z kazdej możliwej zniżki, targuję się w drogich sklepach, kupuję z przeceny i z drugiej ręki – uwielbiam czuć że zrobiłam „interes”. to jak sport ;)))

  8. Uwielbiam reklamy biedronki i tesco, choć Henia bym udusiła 🙂
    Posiadanie kolejnych dzieci mnie nie pociąga, za to ciążę wspominam z sentymentem 😉

  9. cashew, bo tutaj ta machina pt. opieka nad dziećmi naprawdę dość sprawnie działa, poza tym jak piszę – jest jakieś takie społeczne oczekiwanie, że jak już się ma, to nie jedno. z mojego otoczenia w pracy wszyscy mają 2-3, chyba że ktoś JESZCZE nie ma. no i dzięki rzeczonym przywilejom wszyscy rozumieją że chce się mieć trzecie.

    spt, no jasne, i tacy ludzie mają kasę 🙂

    Sze, też nie umiem. parę razy w życiu mi wyszło, ale to przez przypadek lub mimochodem. jak się nastawię że należałoby, to nic z tego.

    cobyeta, i takie odpowiedzi to ja rozumiem 😉 dziękuję!

    małgośka, bo to chyba trzeba albo od razu albo wcale 😉

    Kamenari, szkoda że ta laska od tej Ariany okropna, ale sama reklama faktycznie dość fajna, a Kofola ma w sobie coś z Amelii, nieprawdaż?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s