Przygoda z bojlerem w formie zagadki

Panicznie boję się bojlerów (takich do podgrzewania wody przy pomocy gazu), prawdopodobnie dlatego, że nigdy z żadnym nie mieszkałam ani nawet nie miałam osobiście do czynienia. Ostatnio jednak tak wyszło, że muszę mieć. W bólach nauczyłam się obsługiwać ustrojstwo, paniczny strach upchnęłam głęboko w zakamarkach mózgu, i tak oto ostatnio dzielnie wkroczyłam do mieszkania z bojlerem, odkręciłam gaz (lokal nie jest zamieszkany i wszystko jest wyłączane), przekręciłam włącznik bojlera, gaz się zapalił. Przytrzymałam włącznik jak kazali, ostrożnie przekręciłam na pozycję „zapalone” i bojler zgasł, czego w planach nie było. Powtórzyłam operację z 15 razy, palce mi prawie odpadły, bo ten włącznik jest dość oporny, i za każdym razem to samo. Zmartwiłam się bardzo, że niechybnie zepsułam urządzenie i co teraz będzie. Po pięciu minutach wpadłam jednak na pewien pomysł, który zaraz przetestowałam i to podziałało, bojler zaczął działać jak należy. Ciekawa jestem, czy ktoś z Państwa będzie wiedział lub odgadnie, co zrobiłam – a jeśli tak, to bardzo proszę o wyjaśnienie, jak to właściwie działa, bo zupełnie tego nie pojmuję.

19 thoughts on “Przygoda z bojlerem w formie zagadki

  1. To piec gazowy a nie bojler 🙂
    Ja z takimi mieszkam ponad połowę życia, trochę się przyzwyczaiłam i bardzo doceniam, chociaż gazu to jednak się boję.
    Nie wiem co tam zrobiłaś . A co to za piec? Dwufunkcyjny? Firma?

  2. Sze, a myślisz że ja wiem jak to się zwie – kiedyś ktoś mnie objaśnił, że bojler i tego się trzymam. ale ja to widziałam do tej pory ze dwa razy w życiu na odległość! nie mam zielonego pojęcia ilufunkcyjny i jaka firma, francuska jakaś oczywiście. ustrojstwo wygląda na wiekowe, wodę w każdym razie grzeje, chociaż tyle.

  3. Odkręciłaś ciepłą wodę i poszłaś zapalić gaz. I poźniej już nie miałaś kłopotów z odpaleniem gazu, tak ?

    To ja Ci wyjaśnię dlaczego.
    Żeby świeczka się paliła cały czas i odpalała gaz za każdym razem – musi się nagrzać taka blaszka w środku, która przez naciśnięcie takiego dynksa umożliwia dopływ gazu do świeczki. To jest zabezpieczenie na wypadek, gdyby ta świeczka zgasła. Wtedy gaz zostanie odcięty.

    Ale piecyk miałaś wyłączony, blaszka nie zdążyła się nagrzać i dlatego odcinało Ci gaz do świeczki i płomień się nie zapalał.

    Zgadłam ?

    :-))))

  4. A, w Brytfannie piecyk to też bojler :-)))
    A konkretnie combination boiler.
    Taki kombinator, psia jego mać :-)))

  5. ja mam piec już bardziej nowoczesny nic nie muszę zapalać on sam się zapala w odpowiednim momencie tzn. kiedy się puszcza wodę ale tak w ogóle to jedna wielka czarna magia więc trudno mi odgadnąć coś czarodziejko uczyniła, że to zadziałało…..

  6. miałam kiedyś taki, w którym trzeba było to pokrętło od „zapalone” przytrzymac wduszone chwilę dłużej

  7. Daisy ma rację. Blaszka musi się nagrzać. Ja u siebie robię to w ten sposób, że przytrzymuję pokrętło wciśnięte przez dobre dwie minuty zanim je puszczę.
    Poza tym musisz zwrócić uwagę na to, jaki jest płomień, gdy już się wszystko zapali, jak ciepła woda leci – nie powinien być ani za mały (bo może zgasnąć), ani za duży, bo nie nagrzeje. Jak jest za duży, a woda nieszczególnie ciepła, to znaczy, że z nagrzewnicą coś jest nie tak.

    Mam taką maszynkę od prawie zawsze.

    A bojler to jest urządzenie, które ogrzewa wodę elektrycznością (ograniczoną jej ilość, np. 80 litrów). To taki duży baniak w łazience. I jak się ciepła woda skończy to trzeba poczekać, aż się nowa partia nagrzeje.

    Gaz jest lepszy, podgrzewa na bieżąco.

  8. Trzeba go chwilkę trzymać przyciśniętego… przynajmniej u mojej mamy tak jest. 🙂

  9. Misico 🙂
    Junkers marki (na przykład) Beretta to to samo co adidasy marki Nike 😀
    Junkers to firma (dobra zresztą), ale masz racje tak się na te piece gazowe mówi.

  10. odkręciłaś ostatecznie gaz. Bojler sie zapalal, bo zapalnik dzialal na jakiejs resztce? u mnie zawsze byl junkers/bojler/gaz. We Fr obowiazkowy przeglad co roku, 120 euro o ile pamietam 😦

  11. od zawsze się boję gazu i z wielką ulgą przyjęłam wieści, że tu, na nowym mam elektryczne wsjo jak leci:)))
    No wiem, kasy więcej, ale jednak bezpieczniej:)

  12. 23 lata mieszkałam z piecykiem gazowym – i żyję. a był to komunistyczny piecyk, który non stop gasł i gaz się ularniał. a jak się zmywało to nie było szans na prysznic. a jak się odpalało i wiatr powiał z dachu to buchał i się miało rzęsy poprzypalane. dzieciństwo mi przypomniałaś! :))))

  13. Żyje z takim pod jednym dachem. Uważam za najbardziej kapryśne i oporne ustrojstwo w całym domu.

  14. Nikt nie zgadł: otóż, proszę Państwa, włączyłam prąd! i ja naprawdę nie wiem na co ten prąd jest mu potrzebny, skoro płomień się zapala bez tego!

    *****
    too-tiki, nie – to znaczy tak, ale nie działało.

    Daisy, nie. to nie wystarczyło.

    perlla, fajnie masz 🙂

    miss, owszem, tak trzeba, ale potem się puszcza i się pali, a mnie gasło…

    lumpiata, a ten baniak to nie jest terma?? ja zawsze sądziłam że taki jest podział nazw. takie coś miałam w dziupli paryskiej, z tym się da żyć….

    jacy, antygona, trzeba, się zgadzam, to nie to mi przeszkodzilo.

    misica, właśnie, junkers, też słyszałam tę nazwę, ale to na śląsku chyba głównie…

    kaja, nie, gaz byl ok. nie strasz!

    ade, a kuchenkę wolę gazową. kwestia przyzwyczajenia ani chybi…

    spt, mój ma ten płomień za szkłem, dzięki temu jeszcze nie uciekłam z wrzaskiem!

    Baronowa, tego się spodziewałam…

  15. w moim starym mieszkaniu jest piecyk gazowy do ogrzewania mieszkania (tylko do ogrzewania). I w nim termostat jest na prąd, więc potrzebowałam i prądu i gazu, żeby go uruchomić. Może u Ciebie jest to samo?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s