Don Juan jako zombie

Chciałam tak naprawdę „Rien ne va plus” bo gdzieś mi wpadła w oko jakaś bardzo zachęcająca recenzja, ale nie ma nigdzie i już. Już nawet poszukałam francuskiego tłumaczenia, ale też nie ma. Jak dorosnę, to może zrozumiem, dlaczego nie wznawia się tych książek, które ja chciałabym akurat przeczytać, ale do tego jeszcze mi daleko. Uparłam się na Andrzeja Barta, więc zadowoliłam się, po średnio zachwycającym „Rewersie”, „Don Juanem raz jeszcze” – i też nie jestem zachwycona. To nie jest postmodernizm, to jest manieryzm i to bez postu: te wstawki odautorskie, które mają być zdaje się mruganiem oczkiem do widza, są tylko przyciężkawe. Treść jest oparta na prawdzie historycznej – jest rok 1506, królowa Kastylii obłąkana Joanna odmawia rozstania się z ciałem zmarłego małżonka Filipa i włóczy trupa ze sobą po całym kraju. U Barta na pomoc wezwany zostaje Don Juan, obecnie podstarzały mnich. Jest tam parę fajnych scen, ale mam wrażenie, że prawdziwa historia Joanny jest znacznie bardziej interesująca i wcale nie trzeba było jej Don Juanem ozdabiać. I teraz nie wiem, uparcie polować na to „Rien ne va plus”, czy może lepiej dać już sobie spokój z Bartem i jego manieryzmami, oraz zakończeniem godnym pióra czternastolatka z ambicjami? Czytał to ktoś?

4 thoughts on “Don Juan jako zombie

  1. bardzo dziękuję, to nie będę za tym latać, chyba że samo przyjdzie.

    Sze, w ogóle mi nie pomagasz 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s