Zdania najważniejsze w życiu

„Głowa do góry, i do przodu” – moja Mama.
„Jakby(ś) mogła, to by(ś) zrobiła” – ukochana dawna terapeutka.
„Co byś zrobiła, gdybyś się nie bała?” – spt.

A Państwo mają jakieś swoje zdania-wytrychy?

44 thoughts on “Zdania najważniejsze w życiu

  1. Uprzedzam że to mój wytrych, proszę nie brać do siebie, tak? 🙂
    Na mnie działa tak jak powinien.

    „Przystosuj się i radź sobie, albo zgiń”

  2. to nie ja ds. to prosty hamerykanizm dla prostych menadżerów, który o dziwo -co najmniej dwa razy w życiu postawił mnie na nogi 😉

    http://kto-zabral-moj-ser.pl/

    to co jako nastolatka powiesiłam sobie na ścianie i dalej głęboko uprawiam brzmi:

    to czy człowiek jest szczęśliwy nie zależy od tego co go w życiu spotyka – ale od tego jak na to reaguje

    tatarkiewicz

    patiar – potiar (pocierpię-zdobędę) –

    autor nieznany – przepisane od koleżanki co była w trakcie diety ;)))

  3. -„rzeczy trudne robimy od razu,niemożliwe zajmują nam trochę więcej czasu…”

    „pokochaj siebie a reszta sama się ułoży ” – chyba zlepek kilku ale od zawsze są ze mną;)

  4. No ajsne, że mają!
    „Wszystko będzie jak należy – na tym trzyma się świat” Szatan via Bułhakow

    oraz:
    wdech, wydech, wdech, wydech, do startu, gotowi, jedziesz!

    i z tym strachem spt też 🙂

  5. I jeszcze coś takiego, że szczęście to produkt uboczny podejmowanych decyzji 🙂

  6. Każdą wielką górę można podzielić na małe, łatwe stoczki. I wtedy zjedziesz na dół bez problemu.
    (Moja ciotka do mnie, jak uczyłam się jeździć na nartach)

    Zamieniam górę na problem, stoczki na zadania. I tak radzę sobie ze wszystkim.

  7. małgośka, oki 🙂

    spt, od Ciebie usłyszałam i przepadło, będziesz mi się z tym kojarzyć. z tatarkiewiczem się zgadzam i uprawiam również, ale to filozofia, nie wytrych. wytrych ma być prosty 😉

    tuv, hyhy, strasznie wysoko sobie poprzeczkę zawieszasz 🙂

    Sze, to „do startu gotowi jedziesz” jest nawet lepsze niż moje „do przodu” 🙂

    melissa, no ba: „dziel i rządź”!!

  8. „Tam dojdziesz, dokąd idziesz”
    „Nawet najdłuższa wyprawa zaczyna się od pierwszego kroku”
    Te dwa, żeby nie tracić celu z oczu.

    „Czas otrzepać kolanka i nałożyć ochraniacze na łokcie”
    „All is well”
    Te dwa , żeby się doraźnie kopnąć w dupę.

    No i nucę piosenkę przewodnią. Słowa na moim blogu:)

  9. „wszystko przemija, nawet najdluzsza zmija” – to chyba z Kajka i Kokosza, powtarza mi to moja przyjaciolka za kazdym raziem gdy mam problem. I to dziala 🙂

  10. Ty znasz wszystkie moje chwyty, ja znam wszystkie twoje – razem marnujemy czas.

    Nigdy nie jest tak zle, zeby nie moglo byc gorzej.

    Jeszcze bedzie przepieknie, jeszcze bedzie normalnie.

    The world is my oyster.

  11. ds – dla przeciwwagi mam też takie:
    – postanowienie noworoczne SCHUDNĘ PIĘĆ KILO eeeeee wybierzmy bardziej realne,nawiążę kontakt z obcą cywilzacją :)))))

    to z Garfielda:)))

  12. socjo – taki mam kod.

    wszystko co robisz jest do dupy

    (nie powiem na forum, kto to powiedział, ale Ty wiesz, bo ja się leczę z tego i usiłuję wyrosnąć na „nie do dupy”)

  13. A jeszcze mogę? Najmagiczniejsze ze wszystkich:
    No żesz kurrrwa mać! (głośno, optymistycznie, zadziornie)

    😉

  14. „jeszcze nigdy tak nie bylo, zeby jakos nie bylo..”

    „umiesz liczyc, licz na siebie”.
    To ostatnie to samoprzypominacz: jak tylko o nim zapomne, to zaraz dostaje w dupe tak, ze az mi dzwoni w uszach.

  15. „wysztko mija, nawet najdłuższa żmija” to Lec 🙂
    ale to nie jest moje zdanie-wytrych.

    moje jest krótkie:
    „przeżyję”

  16. a ja mam moze troche dziwne, ale od dziecinstwa dziala

    „pokorne ciele dwie matki ssie”
    i nie otwieram papy jak mam za duzo do przegrania. uwaga! stosuje tylko w sytuacjach zawodowych,i strategicznych

    dziala jak na razie

  17. i jesczcze w zyciu codziennym funkconuje u mnie „nie ma tego zlego, co by na dobre nie wyszlo”

    „to zdarza sie po to,zeby mnie czegos nauczyc”

  18. „Wszystko przemija prócz zmiany”
    Heraklit z Efezu

    Poza tym:
    1. Staram się nie mieć „terorii”, tzn. upierać się przy jednym poglądzie na daną sprawę i nie dopuszczać kontrargumentów.
    2. Z założenia nie używam zwrotów: „a nie mówiłam” i „ja wiedziałam, że tak będzie”, chociaż – nie ukrywam – czasami mam na to sporą ochotę 😉

  19. „Wszystko przemija prócz zmiany”
    Heraklit z Efezu

    Poza tym:
    1. Staram się nie mieć „terorii”, tzn. upierać się przy jednym poglądzie na daną sprawę i nie dopuszczać kontrargumentów.
    2. Z założenia nie używam zwrotów: „a nie mówiłam” i „ja wiedziałam, że tak będzie”, chociaż – nie ukrywam – czasami mam na to sporą ochotę 😉

  20. Nie mam takiego zdania. Wśród olbrzymiej ilości używanych powiedzonek jeśli jakieś powtarzam częściej, to tylko przypadkowo. Świadomie czasami pożyczam od Węża „To się musi dać zrobić”, ale jedynie w pracy.

  21. odwodnik, „pierwszy krok” jest również mój 🙂

    b. u mnie nie działa.

    buźka, a to też moje. i prawda 🙂

    Grażyna, GyPsi, mocnym pesymizmem mi tu wieje 😉

    tuv, i slusznie, Garfield górą!

    ade, lecz, wyrastaj i to szybko!

    too-tiki, no jaki zen 🙂

    Sze, no dobra możesz, ale tylko ze względu na urodziny 😉

    futrzak, cała Ty 🙂

    bere, minimalizm!

    mp, pokornym cielęciem nie umiem być nijak, a pozostałe dwa usiłuję sobie powtarzać, ale bez wiary.

    koda, bardzo dobre. dopóki nie wpadniesz na takich, którzy to z lubością powtarzają 😉

    nielot, oj zabawę psujesz 😉

  22. Kiedys miałam mantrę: nic mnie nie kurwi, nic mnie nie wkurwi, nic mnie nie wkurwi…

    W kwestii pożyczek: Pamiętaj – bierzesz cudze, a oddajesz własne.
    W sprawie stosunków międzyludzkich: Jak kto chce komu na źle, to go wychodzi na sam.

  23. dwa mam podobne do Twoich – ‚kokodżambo i do przodu’ (jakkolwiek się to pisze) i ‚nie bój się, nie bój się – myśl!’

    a najczęściej w sumie stosowane – jak nie wiesz co zrobić poczekaj – czas przyniesie odpowiedź

    kod ‚omenk’ hmmm

  24. Do wspomnianego juz tutaj „nigdy nie jest tak zle, zeby nie moglo byc gorzej” dodaje jeszcze „nigdy nie jest tak dobrze, zeby nie moglo byc lepiej” i jeszcze mam takie „jak nie doceniasz co masz, to nie zaslugujesz na wiecej ani lepiej” A i niektore z „moich” zostaly juz wczesniej wymienione, szczegolnie to „co bys zrobila gdybys sie nie bala”/

  25. To taka moja cecha osobnicza, że psuję zabawę. I właśnie dlatego nikt mnie nie lubi na dłuższą metę. Jakby co, to widziałam Twój uśmieszek, ale to fakty.

  26. ja znam i stosuje ale sa brzydkobrzmiace:>
    zesr… sie a nie dam sie
    pozygam sie a zjem ( to stosowalam w dziecinstwie;) )
    moja babcia mowila
    co glowa to rozum, co dupa to smrod
    moj pracownik twierdzi ze:
    milometr nie kilometr i
    ze dobrze wbita srubka trzyma lepiej niz zle wkrecony gwozdz a jeszcze jeden mial powiedzonko kiedy mijala fefnasta godzina w robocie ze z glodu nikt sie jeszcze nie zesr… , to tak budowlanie troche zajezdza,zgodnie z profesja,a i jeszcze ze przyjdzie malarz i poprawi

  27. hmm

    „no cóż zawsze jest jakieś wyjście”

    „przecież zła passa nie możę rwać wiecznie widać teraz taki czas”

    zawsze to powatrzam jak mam kłopoty, zaraz po tym jak zamierzam skoczyć z molo 😉

  28. aha zapomniałabym pierwsze słowa zawsze są takie „o żesz kurwa ja pierdolę” 😉

  29. o rany coś mi dzisiaj nie wychodzi..powinno być

    „o żesz kurw aja pierdolę idę skoczyć z molo pod rybacki kuter” 😉

  30. „wydaje ci się że jesteś na dnie ? nie martw się ,pomyśl o tych którzy pukają od spodu….”

  31. Nie ma, że boli, ma boleć!

    Nigdy nie mów: „nigdy więcej” 😉

    Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo

  32. aga, jak nie ma niemożliwych, to zrób mi kwadraturę koła 😉

    Baronowa, nie wiem czy rozumiem to ostatnie, ale podoba mi się 🙂

    miss, bardzo dobre.

    stardust, też dobre.

    nielot, tym gorzej dla faktów!

    kuleczka, i my w tych domach mieszkamy? strach się bać 😉

    milena, Ruda, widzę nutę optymizmu!

    tuv, to ja zdecydowanie wolę to o dnie RUDEJ 🙂

    melissa, hyhy, to ja zawsze sobie mówię „czy położnik Ci może po urodzeniu obiecywał że w życiu będzie łatwo”?

  33. Dziadek zawsze mówił: jak dają, to bierz, jak biją, to uciekaj :)))

    oraz „uważaj o czym marzysz, bo wszystko kiedyś się spełni” 🙂

  34. ferita, pierwsze znam, też sobie czasem przypominam, a drugie cudne i jakie głęboko prawdziwe!

  35. no jak się nie da;) wystarczy założyć, że Pi ma dokładnie 3,14 a nie że w nieskończoność… przekładając na życie – trzeba opierać się na stałych, a nie niezmierzalnych. nic i nikt nie jest nieskończenie doskonały, więc nie ma do czego dążyć na siłę. bądźmy po prostu świetni na miarę swoich możliwości. a łącząc to z innymi wytrychami – „chytry dwa razy traci” – nie oszczędzajmy na niczym niezbędnym, przede wszystkim na swoim rozwoju, kochajmy siebie samych i wreszcie „co cie nie zabije, to cię wzmocni”- nie bójmy się porażek, ponieważ wiele nas nauczą, bo „nie ma rzeczy niemożliwych”:D

  36. Gdy wydaje mi się, że mam poważny problem:
    „Ludzie mają większe problemy”
    – moje (chyba).

    Gdy mam wrażenie, że ilość roboty przerasta moje możliwości:
    „Ciągnij, chociaż mokre plecy,
    Ciągnij, rany wiatr uleczy,
    Ciągnij, chociaż przestać pragniesz,
    Ciągnij bracie aż nie padniesz”
    – z szanty.

    Gdy coś mi dolega i czuję się fatalnie:
    „Przestań jęczeć i umieraj jak mężczyzna”
    – z anegdoty o pilotach.

  37. Ds, odnośnie Twojego komentarza do komentarza Agi: narysowanie kwadratowego koła, to akurat nic trudnego. Trzeba je tylko narysować w odpowiednim układzie współrzędnych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s