Odruch serca

Kiedyś gdzieś wpadło mi w oko, że u Toni Morrison wszyscy bohaterowie są czarni. Otóż w przypadku „Odruchu serca” nie jest to prawda: tu są i czarni i biali (i jeszcze inne rasy); mężczyźni i kobiety. Formalnie wolni i niewolnicy (mamy wiek XVII), co ostatecznie właściwie nie ma znaczenia, bo ona tu dotyka problemu wolności w ogóle. Przypomina mi to nieco podejście Kieślowskiego z „Niebieskiego” – jak zniewalamy się nawzajem oraz we własnej głowie. Chciałabym mieć chociaż przez chwilę w głowie to co ona, żeby potrafić tak fantastycznie skomponować powieść. Każdy bohater mówi własnym głosem, patrzy z własnej perspektywy, linia czasowa jest znakomicie przemyślana, a całość niemal przesadnie zwięzła. Ona dostała Nobla z 15 lat wcześniej, tu widać, że to nagroda zasłużona, i że autorka nie spoczęła na laurach.

Muszę, no muszę się przyczepić – pani Morrison po morzu nie płynęła nigdy w życiu lub przynajmniej nie miała choroby morskiej i nie widziała nikogo, kto miał. Szkoda, bo fragmenty o przewozie ludzi pod pokładem (wiek XVII, przypominam) brzmią trochę jak wyobrażenia parolatka. Plus lapsus (nie wiem czy tłumacza, czy autorki) „statek z żaglami po nawietrznej” – znaczy co, wstecz płynął? Odrobinę irytujące, ale oczywiście to tylko obsesyjne czepianie się i nie zmienia wrażenia, jakie ta książka robi.

4 thoughts on “Odruch serca

  1. No tak, z żaglami jest trochę jak z dupą – którym halsem by się nie płynęło, zawsze są po zawietrznej (nie licząc przypadków szczególnych, potwierdzających zresztą tę regułę).

  2. szyper, jakoś nie sądzę, że chodziło jej o te szczególne. miało ładnie brzmieć. problem w tym, że mój mózg od razu w takich momentach zaczyna szyderczo rechotać, i cały nastroj pryska 😉

  3. czasem lepiej nie wiedzieć:) ja bym nie zwróciła na to uwagi, bo nie mam pojęcia, jak się ustawiają żagle;) no i też nie widziałam nigdy osoby z chorobą morską, sama raczej nie mam, choć pływałam bardzo niewiele.

    (kolejna książka w koszyku merlinowym…)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s