HA! A więc to tak!

O rany boskie. Rzadko zdarza mi się trafić na coś tak bardzo o mnie i mieć taki opad szczęki. Pozdrawia Państwa prozopagnostyczka czytająca od trzeciego roku życia (i nie mogę nawet winić rodziców, bo podobno czytać nauczyłam się sama.)

18 thoughts on “HA! A więc to tak!

  1. A jak do tego nie czytasz po linijce, tylko widzisz paragraf tekstu w calosci, to musisz Kindla sprowadzac z USA, bo w Europie tych z 10″ ekranem jeszcze nie ma…

  2. Za wczesnie mi sie wyslalo – poprzedni komentarz dotyczy czytania od 3 roku zycia, a nie problemow z rozpoznawaniem twarzy.

  3. Aż tak to nie mam chyba. Filmy oglądam bez przeszkód, rodzinę i przyjaciół poznaję. Jak juz kogoś ulokuję w kontekście to raczej nie zapominam. Ale ostatnio byłam u przyjaciółki i poznałam jej świeżo poślubionego drugiego męża. Spędziliśmy ze sobą wieczór i pół nocy rozmawiając o pierdołach. Kilka dni później spotkałam go bez przyjaciółki i 10 minut zachodziłam w głowe , kto to jest. Dopiero z rozmowy wywnioskowałam. Takich przypadków mam mnówstwo i jestem mistrzynią prowadzenia rozmowy o niczym tak , zeby sie ktoś nie zorientował , ze go nie poznaję.

  4. Mam to, o czym pisalam nieraz, chociaż nie w stopniu maksymalnym. Ale człowiek wyrwany z kontekstu jest dla mnie absolutnie nierozpoznawalny. Pewnie dlatego mam niezłą pamięć głosów.

  5. Pisalas o Dukaju kiedys, wiec kupilam domowemu wielbicielowi s-f „Lód”, zasugerowany przez siostre jako najlepszy na start, chociaz wahalam sie czy nie powinien zaczac od „Wrońca”.
    Dobrze zrobilam?

  6. O, to mam tak jak Odwodnik 🙂
    Czułabym się ułomna, na szczęście mam w pracy koleżankę, imienniczkę nawet, która ma ten sam problem.

  7. pamiętam twarze. za to po prostu „nie pamiętam” z jakiejś ogólnej niepamięci. jestem mistrzem gafy z kategorii – „to myyyy się znamy ?” „tak spotkalismy się w Iławie”. NIGDY NIE BYŁAM W IŁAWIE!!! – nawet z lekkim oburzeniem 😉 (przy czym byłam kilka razy – tylko – nie pamiętam 😉 ze mnie się znajomi śmieją że trzeba mi się w życiorys MOCNO wbić żebym na pewno zapamiętała.

    (mam taką cudną świeżą historię w zanadrzu – dość znany człowiek – więc oczywiście że twarz kojarzę. ale się grzecznie przedstawiam. na oczach zadziwionego tłumu. on mówi – MY SIĘ JUŻ ZNAMY. ja – aleszzzz skąd. on – ostatnie urodziny Zdzisia – ja z ujmującym uśmiechem – no byłam – ale jakoś pana nie kojarzę- pan zmieszany – tak? – ja – „tak – przepraszam – TYLE OSÓB TAM BYŁO – musiał mi Pan jakoś umknąć” – tłum się dusi. widzę że coś jest nie tak więc siadam. i myślę. po godzinie spływa na mnie jak horror eureka. owszem – faktycznie już go spotkałam. owszem nawet flirtowałam z nim cała noc. owszem – jego żona wyszła z tych urodzin z hukiem aż framuga wyleciała. owszem – CAŁA impreza poszła jej szukać. owszem – dostałam milion telefonów , że wywołałam aferę. CHOLERA. I owszem. więc faktycznie ZNAM GO! tylko to było pół roku temu i mi jakoś z pamięci wyleciało ;)))

  8. ja czytam od czwartego i tez sie sama nauczylam, wole ksiazke niz film i bylejakie towarzystwo. ale twarze rozpoznaje, tzn. wiem ze znam, ale nie wiem skad. tak troche jak spt. jakis czas temu spotkalam faceta, ktory znal moje imie, sytuacje rodzinna, gdzie pracuje moj maz, itepe, a ja do dzis nie tylko ze nie wiem jak mial na imie, to tez skad go znam.
    spt, gratulacje ze sobie przypomnialas 🙂

  9. zaintrygowana artykułem mam wcibskie pytanie. czy jesteś siebie w stanie rozpoznać na zdjęciach po twarzy?

  10. GyPsi, oczywiście że czytam akapitami, dzięki za info. przez Lód może nie przebrnąć – nie zniechęcać się, tylko wziąć Inne Pieśni albo opowiadania, Król Bólu właśnie wyszedł. Wroniec to zupełnie inna jakość i właściwie nie sf. raczej bajka.

    odwodnik, ja bym nie zachodziła, ja bym się w ogóle nie zorientowała że go znam. chyba że miałby wyraźne znaki szczególne (np byłby zielony 😉

    Baronowa, ja też nie w maksymalnym.

    małgośka, ja się strasznie cieszyłam jak odkryłam że to jest normalna jednostka chorobowa i masa ludzi to ma.

    spt, ale Ty pracujesz z ludźmi, ilu Ci się przez życiorys przewija? Miliony? czuję się zaszczycona że MNIE kojarzysz w takim razie 😛

    b. a ja jak już rozpoznam, to wiem kto to jest 😉

    Kamenari, raczej tak, jeśli wiem że jestem na tym zdjęciu – oraz poznaję swoje ciuchy. chyba nie miałam tak, żebym musiała z samej twarzy. podejrzewam że mogłabym mieć problem, gdyby zdjęcie było z ukrycia i nie miałabym pewności że to ja, i nie byłoby widać ciuchów. ale w lustrze się poznaję 😉

  11. To mi moje czytanie od czwartego roku życia nie zaszkodziło w najmniejszym stopniu. Wszystkich rozpoznaję, a niektórych nawet umiem narysować. ;-/

  12. Mam tak.
    Pisałam tu kiedyś u Ciebie, że nie rozpoznaję twarzy dziecka w przedszkolu (tylko po tym, ze ma największą główkę, albo po ciuchach), męża na ulicy potrafię nie rozpoznać. O dalszych znajomych nie wspominam…

  13. ha, to ja mam jakąś odmianę, wiem, że znam tylko nie wiem skąd…
    zasypana jestes nadal:)

  14. Ależ ds, jak ktoś sie ze mna serdecznie wita i wynika z rozmowy że mnie zna to jak ja mogę nie zachodzic w głowę , skąd? Ale zaproszeniami na naszej klasie i na FB mam patent „na Anitę”. Zaproszeń od tych co Anita nie zna , nie przyjmuję:).

  15. nielot, zazdroszczę!

    melissa, a to masz jeszcze gorzej niż ja, chyba. dobrze wiedzieć że człowiek nie jest sam, co?

    beata, a to też dość popularne jak widać. nie ma śniegu, wczoraj było +8, dzisiaj 0.

    odwodnik, otóż ja mam na ogół w takich okolicznościach taką minę, że człowiek widzi że go naprawdę nie poznaję. zależnie od człowieka albo się przypomina i mówi „fryzurę zmieniłam” 😉 albo się obraża. boże, ileż na mnie w dzieciństwie sąsiadek sie poobrażało bo im się nie ukłoniłam w sklepie!

  16. Ja też czytam od maleńkości i też mam problem z zapamiętaniem twarzy. Potrafię nie zauważyć, że przechodzę obok własnego syna, ale zawsze składałam to na karb tego, że się nie rozglądam i zwykle chodzę zamyślona,ale coś wiecej chyba w tym jest, bo aktorzy też mi się mylą:)

  17. odwodnik, mieszkasz w innych okolicznościach przyrody niż ja 😉

    kiciaszara, masz dokładnie tę samą przypadłość co ja 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s