Mr. Nobody

Wprawdzie nadal mogę o sobie mówić, że nigdy w życiu nie kupiłam telewizora, ale już z trochę mniejszą dumą niż poprzednio, bo jednak taki sprzęt zagościł u mnie w domu. Ponieważ i tak płacę abonament za dostęp do telewizji (mam internet, telefon i telewizję w jednym: z niczego nie da się zrezygnować, chociaż próbowałam), włączyłam urządzenie, żeby się zorientować, co teraz w świecie nadają. Niestety nadal fakt, że posiada się dostęp do stu czy może dwustu programów (w tym nawet TV Polonia) nie oznacza, że na którymkolwiek z nich jest cokolwiek do oglądania, zajęłam się więc łażeniem po innych opcjach, i odkryłam wideo na żądanie. Można sobie pobrać film i go obejrzeć jak na dvd. Celem wypróbowania tego wynalazku wzięłam „Mr. Nobody” i obejrzałam, już w trakcie żałując decyzji. Jeśli ktoś jest fanem „Efektu motyla” oraz „Ciekawego przypadku Benjamina Buttona” to pewnie mu się spodoba; ewentualnie jeśli jest wczesnym nastolatkiem. Inni stwierdzą, że można umrzeć z nudów przy tej wielce mętnej i rozwlekłej historii o możliwych wersjach życia i wpływie przypadku na los ludzki, inkrustowanej pseudonaukowymi wstawkami, które nie były aktualne już w momencie kręcenia tego filmu. Towarzyszyły mi przy oglądaniu dwa drinki z żubrówką, ale nawet trzeci nie zmieniłby mojej opinii. Uczciwie należy natomiast przyznać, że sceny miłosne nader urocze.

13 thoughts on “Mr. Nobody

  1. z tego zestawu widziałam tylko Benjamina Buttona, i nie podobał mi się.

    (mam tv, uwielbiam oglądać;)) masę durnych rzeczy na kuchnia.tv, animal planet, nat geo, tlc, discovery, wszystkie pierdoły typu „jak to jest zrobione”, dokument o tatuażystach „Miami Ink”, a na History jest mój ulubiony „ciężarówką przez krainę lodu” o kierowcach tirów na Alasce i w Kanadzie;))

  2. ds, nie ogladalam, ale musze koniecznie obejrzec. na pewno bedzie mi sie podobac ;))))))

    Ty to tak jak moj maz, zabijasz caly urok filmu tlumaczeniem naukowym… 🙂

  3. A mi się wyjątkowo podobał, chociaż spokojnie mogli sobie odpuścić te wszystkie futurystyczne elementy. Mogę co prawda być lekko nieobiektywna z uwagi na słabość do Jareda Leto, ale IM się w nim raczej potajemnie nie kocha, a też film mu do gustu przypadł:)

  4. mnie się już efekt motyla nie podobał, zbyt to – no właśnie – jakie – ckliwe, nie – lubię ckliwe filmy, raczej jakieś nierozsądne, więc nie będę próbowała

  5. inka, jakbym musiała to też bym takie oglądała, ale skoro nie muszę… 😉

    b. tam JEST tłumaczenie „naukowe”, wplecione w film. tylko że nieaktualne 😉 oglądaj na zdrowie.

    matyldaa, ale Wam się chyba też Button podobał, to by się zgadzało.

    too-tiki, bezsensowne, zamotane i ckliwe. same grzechy 😉

  6. ha! a wyobraź sobie że niecały miesiąc temu pewien dwunastoletni Blondyn wszedł do pewnego mieszkania, rozejrzał się i z przerażeniem zapytał – mamo ! ale jak to – tu nie ma telewizora??? a jego matka odparła: synu – wielce inteligentni ludzie o prawdziwie szerokich horozontach – NIE MAJĄ TELEWIZORÓW!

    i co ja mu teraz powiem ? ;)))

    (nawiasem – jako opcja z telewizorem – jestem absolutną fanka i efektu i ciekawego przypadku – ale przenigdy w życiu bym filmów tych nie skojarzyła jako z podobnej półki 😉

  7. spt, że inteligentnym ludziom o szerokich horyzontach nawet telewizor nie jest w stanie zaszkodzić 😉
    one nie są podobne same w sobie, ale „mr nobody” łączy w sobie te dwa pomysły i TEŻ mi się nie podobał.

    batumi, ja się nikim nie opiekowałam, ja oglądałam film! poza tym nie przesadzajmy, pijana po dwóch drinkach? to NIE JA.

  8. A czy można postawić taką tezę, że im kto ma szerszy telewizor, tym węższy horyzont…?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s