Franglais

Radio poranne rzekło z dumą, że Francuzi wcale nie są tacy źli, jeśli chodzi o władanie językiem angielskim, jak się powszechnie uważa. Są wprawdzie na 17 miejscu w klasyfikacji, jaki procent narodu zna angielski (nie dotarło do mnie, czy chodzi o Europę czy o cały świat), czyli daleko za Niemcami, którzy są na ósmym miejscu, ale przed Hiszpanami i Włochami. Krytykowani są za niezrozumiały akcent, ale powinni mieć więcej wiary we własne umiejętności.

17 thoughts on “Franglais

  1. Jeszcze więcej?
    Mam wrażenie, że czego, jak czego, ale wiary we własne umiejętności, to Francuzom akurat nie brakuje.

  2. Za każdym razem kiedy tu wchodzę, czytam w poprzedniej notce zamiast „o lokalnym fenomenie” – O LOKALNYM FEROMONIE.
    Musiałam się tym podzielić. Chociaż sama nie wiem, dlaczego.

  3. Muszę przyznać, że w ciągu 10 lat znajomość angielskiego wśród paryżan zmieniła się znacznie na plus. W większości piekarni, sklepów itp. można teraz dogadać się bez problemu. Francuzi odpowiadają po angielsku, nawet jeśli próbuję dogadać się moim łamanym francuskim, co jest trochę demotywujące 😉

  4. szyper, hyhy 🙂 coś w tym jest.

    Baronowa, jak dla mnie to słaby ten feromon 😉

    Beata, bierze się podręcznik i się uczy! zaraz tam marzenia.

    Gościu, no proszę. to im się chwali 🙂

  5. po angielsku można się dogadać, w sklepach, to prawda. w większości. chociaż Francuzi mają manierę, że odpowiadają po francusku, chociaż pytania po angielsku świetnie rozumieją.

    ale na ulicy?? ha ha ha. przeżyłam kiedyś bardzo niemiłą sytuację, kiedy szukałam hotelu, który był „za rogiem”, a nikt dziwnym trafem nie wiedział, gdzie to jest. nikt też nie wiedział, gdzie jest budynek Unesco, chociaż był za drugim rogiem:/

  6. Paryz to chyba nie ma wyjscia, ale wielu ludzi z UK (nie tylko Anglikow, ale niefrancuskojezycznych) sie skarzy, ze na prowincji nawet jak znaja angielski, to beda udawac, ze nie.

    Przeczytajcie te serie (co najmniej 3 sa na polski przelozone – mam), mozna umrzec ze smiechu;)

    http://www.stephenclarkewriter.com/index.php

  7. zawsze – gdzie bym nie była – używam wszystkich znanych w języku tubylców słów – bo jakoś mi się wydaje że to miłe. może dlatego oni się odwdzięczają i nawet jak słowa nie mówią w żadnym to za rękę wezmą i poprowadzą gdzie trzeba. albo dzwonią do kogoś kto zna angielski. albo sobie rysujemy. zero tzw barier 😉

    (i może dlatego – ja naprawdę nie pamiętam po jakiemu dogadywałam się w Paryżu 🙂

  8. Mnie najbardziej urzekli Hiszpanie, z których wymowy angielskiego nabija się przecież cały świat, wyśmiewając silny, zdradzający Francuzów akcent 🙂
    Choć trzeba przyznać, że dopóki nie usłyszałam Francuzów, Anglików czy Niemców mówiących po hiszpańsku, to do głowy mi nie przyszło, że można tak kaleczyć ten łatwy – zadawałoby się – w wymowie język.

  9. inka, a bo wskazywanie drogi to co insze. na samych turystów trafiałaś 😉

    GyPsi, ma wyjście, oj ma 🙂 notorycznie po francusku napisane jest co innego niż po angielsku, jeśli w ogóle jest po angielsku. wiesz- turyści I TAK przyjadą 😉 Clarke’a czytałam i pisałam o nim, na francuski zresztą też przełożyli. sama święta prawda.

    p. zabiłaś mnie. „Savon is a necessary de la vie to anybody but a Frenchman, et je l’aurai hors de cet hotel or make trouble. ”

    spt, niestety to trzeba mówić bardzo słabo po francusku, to wtedy działa. jak się mówi trochę lepiej, ale nie perfekcyjnie, to już mają za złe 😉

    tuczytam, ale tu czytasz czy tam? 😉

  10. Przyznaję uczciwie że ze wszystkich narodów mówiących po angielsku najtrudniej mi zrozumieć Francuza.
    A nieme ‚H’ doprowadza mnie do rozpaczy… takie „ajm epy” na przykład. Matko boska, ile czasu trwało zanim zrozumiałam.

  11. Who, nieme H zdecydowanie rządzi. i oni kompletnie nie pojmują o co biega i czemu nikt ich nie rozumie 😉
    dzisiaj pani w radiu wymówiła „login” jako „lodżin” 🙂

  12. tak, szczególnie pani barmanka w knajpie była turystką;)))
    a knajpa była naprawdę 50 m. od Unesco:D
    i chyba Unesco jest słowem, które daje się zrozumieć w różnych językach:D

  13. Francuzow po angliczansku nie rozumiecie?
    To zadzwoncie do „call centre” w Bangalore, wtedy pogadamy.

  14. inka, a akcentowałaś na ostatnią sylabę i układałaś usta w idealnie okrągłe kółeczko żeby powiedzieć „O”? no.

    GyPsi, nic nie mów, mieliśmy outsourcing w Bangalore. i confcalle z nimi. ech.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s