O zwracaniu

Problemu opisanego w poprzedniej notce nie miewają chyba Francuzi. Jeden z nich, starszy już pan, wczoraj zaczepił mnie, gdy siedziałam u optyka.
– A pani syn to mówi i po polsku i po francusku?
– Tak – odparłam zwięźle, wbrew jego oczekiwaniom nie indagując skąd wie, że to akurat polski, bo już mi się to trochę znudziło. Pan jednak nie dał za wygraną, wypytał, od kiedy jestem we Francji, po czym dodał
– A bo ja mam żonę Polkę, stąd rozpoznałem język…
– Aha – przytaknęłam, nadal nie wdając się w konwersację, ale to ciągle pana nie zniechęciło. Poinformował mnie, że ma również mieszkanie w Warszawie, i oznajmił
– Lepiej robić okulary we Francji niż w Polsce, bo tu zwracają koszty!
Już miałam na końcu języka, że zarabiam, płacę składki, to i zwracają, ale doszłam do wniosku, że niech go żółć zalewa, że przyjechała i korzysta, więc tylko się uśmiechnęłam
– Ano – zwracają.
Po dalszym namyśle podejrzewam, że wcale nie miał tego na myśli i chciał tylko sobie pokonwersować, ale wiadomo, przewrażliwienie imigrantki.

10 thoughts on “O zwracaniu

  1. moze faktycznie nie mial zlych intencji, ale emigrant to zwierze bardzo wyczulone na sugestie tzw „ulicy” , ze zjada chleb miejscowego. W skrajnych wypadkach nie waham sie odpowiedziec, ze i owszem, ale wszyscy inni francuzcy kandydaci byli glupsi. Nie dzieje sie tak na szczescie codziennie.

  2. nie byłam nigdy emigrantką więc zupełnie obce mi są frustracje na temat – ale gdybym była np turystką to w ogóle by mi nie przyszło niż do głowy że to mogło nieżyczliwe być. raczej takie jak – prosze nie zamawiać wody w butelce tylko tap water. albo – kosmetyki cliniqa to dobrze w Belgii brać. dobra rada kogoś kto wie jak korzystać ze wspólnej Europy i zaoszczędzić pieniądze:)

  3. I trudno czasem zgadnąć: nadinterpretacja czy strzał w dziesiątkę? Miewam podobnie. Czasem mnie to męczy.

  4. Ale jak to nie zwracają? Jak się pracuje to zwracają. Raz na 3 lata, ale zawsze coś.

  5. Misica, nie wiem, taką mnie zrobili 😉

    czytacz, dobrze że za coś w ogóle 🙂

    p. otóż to, a tekst sobie zapamiętam, acz jeszcze nigdy nie miałam z tym do czynienia. W Anglii natomiast pytali mnie dlaczego tylu Polaków myśli że tu dla nich jest praca.

    spt, to akurat nie jest wspólna Europa. musisz płacić na ubezpieczenie żeby zwracali. albo być bezrobotnym i korzystać 😉

    Beata, mnie też.

    inn, e, nie żeby zaraz męczyło.

    Wężon, o, to tego nie wiedziałam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s