O książkach

Jak to ja, wygrzebuję książki wszędzie. Właściwie to nawet nie wygrzebuję, tylko wchodzę do czyjegoś domu i jeszcze się dobrze nie rozpakowawszy pytam od niechcenia „a co ty właściwie masz do czytania?” Tym sposobem od Athiny dostałam lekturę przewyborną: „Radość picia” Barbary Holland (tłumaczenie z amerykańskiego). O alkoholu przez wieki, ale luźno i bardzo zabawnie. Śmiałam się w głos wielokrotnie, a co lepsze cytaty mam poskanowane podręcznym skanerem telefonicznym, o:

U Daisy z półki bezczelnie wygrzebałam „Hanię Banię” i rzekłam
– Bo wiesz, ja miałam to kupić, ale tak jakoś nie mogłam się zdecydować, to ja sobie rzucę okiem na pierwsze strony i może się zdecyduję…
Zgodnie z obietnicą rzuciłam sobie okiem na pierwsze strony i stwierdziłam, że właściwie to nadal nie wiem. Taka jakaś, ten styl dziwny trochę… rzucałam więc sobie okiem dalej, po czym książka mi się nagle skończyła. Daisy we wspaniałomyślności swej zdradziła mi, że ma drugą część  (potem stwierdziłam, że jest jeszcze „Królowa samby„, którą teraz już będę musiała sobie kupić). Tę przeczytałam już bez żadnych uprzedzeń, za to z wielką radością, aż do ostatnich stron, gdzie Hania Bania, dość naiwna osiemnastolatka w roku 1968 rozstaje się z licznymi przyjaciółmi, którzy przymusowo wyjeżdżają do Izraela. W swojej rzeczowej prostocie to jest jeden z najbardziej poruszających opisów tamtej rzeczywistości, jaki znam. Poza tym kocham Hanię Banię za to, że jako pięciolatka strasznie chciała iść do szkoły, a kiedy w końcu poszła, prawda okazała się brutalna. Przeżyłam swego czasu dokładnie to samo.

14 thoughts on “O książkach

  1. No to teraz się boję zaprosić Cię do swojego domu bo jeszcze zabierzesz mi książkę i puste półki zostaną…

  2. szyper, ale ja nie zabieram na dobre, tylko czytam i oddaję! a poza tym Ty to masz na pewno „sternika jachtowego”, już to czytałam 😛

  3. Ufff! No dobra, to wpadaj kiedy chcesz. Wypróbujemy to dobroczynne działanie alkoholu.

  4. Ja mama podobnie. Ostatnio świetnie mi wchodziła ksiązka Mellera o gruzji. Niestety nie zdążyłam jej skończyć. Muszę sobie kupić własny egzemplarz 🙂

  5. szyper, lecę!

    lumpiata, jakbyś U MNIE nie znalazła niczego do czytania, to czułabym się osobiście urażona. mellera zaczęłam i przerwałam, muszę do niej wrócić.

  6. Tacy goscie, to wspaniali goscie. Cicho w kacie, czytaja, zabawiac specjalnie nie trzeba…:))))))

  7. przypuszczam, że od Ciebie to by człowiekowi ciężko było wyjechać…ewentualnie z długą lista lektur:)

  8. ja u Ciebie znalazłam;) i udało mi się skonczyć. a teraz będę musiała kupić Hanię-Banię!

  9. cholera,malując przedpokój i salon na świeta wynieśliśmy całe ,no prawie że całe zasoby ksiażek na strych i jakos nie udało nam się ich przynieść;/.
    Trzeba wymyśleć im nowe miejsca.
    Ale od czasu,do czasu tuptamy na górę i przynosimy jakąś lekturę ktora potem tam juz nie wraca;)

    Niemniej jednak zastanawiam sie czy byś znalazła u mnie coś ciekawego…

  10. miss, przyjedź, zobaczymy 😉

    athina, no ba!

    Beata, jak to od jutra? nie zaczęłaś jeszcze?!

    inka, polecam.

    tuv, będę pamiętać że od razu na strych mam iść :P. na ogół mi się udaje znaleźć, spoko. chbya że ktoś w ogóle nie ma książek, ale z takimi to ja się nie zadaję…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s