O niemocy

Przepraszam, ale mam niemoc absolutną. Chyba listopad zaczął się w tym roku we wrześniu. Żeby jednak Państwo mi tu całkiem nie zwiędli w samotności, mam zagadkę. Otóż wczoraj rano moja wejściówka do pracy (zbliżeniowa, wielkości karty kredytowej) przestała działać. Pognałam do osoby odpowiedzialnej, która to osoba kartę zremagnetyzowała, czy co tam się z tym robi, i karta znów działała, co sprawdziłam natychmiast; lecz potem już nie mogłam sprawdzić, bo karta tajemniczo znikła. Przed chwilą, po długich i ciężkich poszukiwaniach, szczęśliwie ją znalazłam. Zagadka: gdzie?

23 thoughts on “O niemocy

  1. w portfelu czy gdzie tam trzymasz karty, a w tym wiszącym na szyi, tylko inaczej wyglądała, albo włożyłaś ją inaczej i nie poznawałaś na pierwszy rzut oka

    Lesio i książka spóźnień zawsze mi stają w takich sytuacjach w oczach

  2. Czyżby to była torebka? Podobno w damskiej torebce można znaleźć wszystko, nie tylko potrzebne rzeczy.

  3. dziękuję:)
    podejście drugie – jak nie została zakładką, to może wpadła w jakąś szczelinę i siedziała sobie tam cicho?:)

  4. A karta ma smycz albo klips? Bo jak tak, to zapewne na szyi. Albo została w drzwiach (o ile to możliwe).

  5. scarbossa, nie wiem czy się nie obrazić za porównanie do Lesia 😉

    jana, nie

    gatka, podobno, lecz ja nie miewam torebek 😉

    przepompownia, a skąd. schowałam ją skrzętnie, tylko nie wiedziałam GDZIE 😉

    miss, to byłoby proste, lecz nie miałam kieszeni.

    who, yyy. zdarzyło Ci się to? 😉

    b. nie, to byłoby proste!

    melissa, szyper, też nie.

    p, czy coś w moim blogu skłania Cię do przypuszczeń że wciągam?

    batumi, co to jest chlebak, na boga?

    Baronowa, nie ma, nad czym ubolewam. i zbliżeniówka, nie da się wsadzić nigdzie w drzwi.

  6. Cóż. Zdarzało mi sie chować zapalniczkę w cholewke od buta albo za biustkalter. Ale karta w biushalterze sprawiałaby jednak pewien, hm, dyskomfort.

  7. wróciłaś do osoby odpowiedzialnej, żeby poinformować, że karta działa i zostawiłaś na jej biurku?

  8. szyper, Kamenari, przyszło mi to do głowy i już miałam iść pytać, gdy wtem.

    Baronowam, no chyba że ktoś jest płaski jak… karta. ale to nie ja 😉

    tuv, NIE. ale tak, brałam to pod uwagę.

    szyper, nie chodzę w dżinsach do pracy! nawet jak jeżdżę rowerem!

    too-tiki, nie.

    Sze, no właśnie że nie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s