Z czego jestem dziś dumna

W związku z niezapowiedzianym strajkiem budzika otworzyłam dziś rano oczy i ujrzałam godzinę 8:34. Jestem jednak tak niesamowicie świetnie zorganizowana, że o 9:05 byłam w miejscu, w którym być miałam, oddalonym 4 km od domu. I nie, nie sama, bo domyślam się, że Państwo samodzielnie takie rzeczy to na pewno potrafią trzy razy dziennie z zamkniętymi oczami; ale ja byłam z dzieckiem. Muszę przyznać, że gdyby wczoraj wieczorem ktoś się ze mną chciał zakładać, to gotowa byłabym obstawić dużą kwotę za tym, że to niemożliwe. Jestem z siebie niesłychanie dumna (i zastanawiam się mgliście, po co w takim razie wstaję codziennie o siódmej…)

10 thoughts on “Z czego jestem dziś dumna

  1. jak do tego zjadłaś śniadanie, umyłaś zęby, przeczesałaś grzywkę Młodemu, nie złamałaś co najmniej trzech przepisów ruchu drogowego i ani razu nie zaklęłaś – to nawet na Nobla byś mogła startować 😉

  2. śniadania nie zjadłam, przyznaję – acz napiłam się ciepłej herbaty. a nawet bardzo gorącej. i przeczesałam go dopiero na miejscu! to już trudno z tym Noblem.

  3. Nobel – srobel. ;-/ Ja bym nie dała rady. Owszem, zazwyczaj wstaję na najostatniejszą chwilę, ale mam każdy ruch zaplanowany co do sekundy. Natomiast pośpiech spontaniczny nie jest moją specjalnością, czyli zdecydowanie gratuluję.

  4. Podziwiam szczerze, bo sama tak nie potrafię. Sama sama to może jeszcze, ale jak mi rodzina włazi w paradę… 🙂

  5. nielot, moją też nie 🙂

    małgośka, no właśnie, samemu to nie sztuka.

    inka, żeby się nie spieszyć i poczytać przy śniadaniu!

    who, przemyślę to 🙂

    scarbossa, no właśnie.

    miss, nie dziwię się, też bym nie uwierzyła. ale TAK BYŁO! 🙂

  6. DS, my potrzebujemy prawie godziny od wstania do wyjścia. A nie zabiramy ze sobą Laurki, najczęściej nie jemy śniadania.
    Tylko wstajemy, myjemy się ubieramy, ja się trochę maluję, J. robi śniadanie do pracy i 50 minut jak nic.
    Ale jak nas ze 3 razy opiekunka obudziła swomi przyjściem, to w 10 minut byliśmy gotowi.

    Brawo, że udało Ci się to z Tomkiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s