Człowiek z wysokiego zamku

Wtem przeczytałam „Człowieka z wysokiego zamku” Dicka, gdyż sam do mnie przyszedł w nowym bardzo ładnym wydaniu Rebisu. Nie była to moja pierwsza lektura tego dzieła, ani nawet piąta, ale od ostatniej minęło już lat naście, i bardzo ucieszyłam się perspektywą kolejnej. A także lekko zaniepokoiłam, jak też po latach wypadnie konfrontacja z najlepszą książką Dicka, ale niepotrzebnie. Nadal jest znakomita. Mamy tu historię alternatywną – są lata 60-te, lecz to Niemcy i Japonia wygrały wojnę, podzielone Stany są pod okupacją japońską, a w Rzeszy wybierany jest nowy kanclerz po śmierci Bormanna. Dick fantastycznie wygrywa zderzenie mentalności, kultur Wschodu i Zachodu. Przemyca tam również patriotyczne wstawki o rzeczywistej wyższości swego narodu, ale robi to na tyle subtelnie, że mieści się w konwencji i dodaje wiarygodności postaciom. A z drugiej strony widać jego fascynację I-Ching, do której odwołań jest tu niemal na granicy wytrzymałości czytelnika.

Typowa dla Dicka jest narracja rozbita na kilku równorzędnych bohaterów i częste zmiany punktu widzenia, co jeszcze urealnia świat przedstawiony. Na deser mamy drugą cechę charakterystyczną dla tego pisarza: podejrzenie, że świat nie jest prawdziwy. Pomysł doprowadzony w jego twórczości (i życiu) do obesji, ale akurat tutaj jest wisienką na torcie, ledwie zasygnalizowany pod koniec, i tak zostawiony w zawieszeniu. Olśniewająca książka, niewątpliwie jedna z najznakomitszych w szeroko pojętym gatunku fantastycznym, i jedna z największych również w całej literaturze dwudziestowiecznej. A teraz niech do mnie przyjdzie „Ubik”.

2 thoughts on “Człowiek z wysokiego zamku

  1. a czy wiesz, ze Dick mial brata blizniaka, ktory umarl jeszcze przed urodzeniem (albo jakos tak) i on bardzo sie odwolywal do niego? jako swoje rozwojenie jazni. Co nie zmienia faktu, ze pil, cpal i sam sie wykonczyl. Ani tego,ze moj syn osobist, w pewnym stopniu, ma imie po nim…bo Dick’a baaardzo cenie… wciaz z Siquijor 🙂

  2. kaja, a kartkę mi wysłałaś? bo jak nie to cały pobyt nieważny 😛
    wiem, wiem. ale nie wiedziałam że syn po nim 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s