Le fait du prince

Pobrałam w bibliotece kolejną Nothomb z silnym postanowieniem, że tym razem już o niej coś napiszę. Głównie dlatego, że bardzo jestem ciekawa, czy ktoś z Państwa czytał i co o niej sądzi. Widzę, że była obficie tłumaczona na polski, ale osobiście dlaczegoś czytuję ją niemal wyłącznie po francusku. Czytuję z dużym upodobaniem, i kompletnie nie będąc w stanie niczego o tym następnie napisać.

Prawie wszystkie powieści Nothomb są do siebie podobne (z wyjątkiem bardzo znanej „Z pokorą i uniżeniem” i jej uzupełnienia, bardzo pięknej „Ni d’Ève ni d’Adam” – „Ani z widzenia, ani ze słyszenia”). Zazwyczaj bardzo realistycznie i ze szczegółami opisuje jakąś pozornie zwykłą sytuację, w której bohaterowie zachowują się kompletnie absurdalnie, z naszego punktu widzenia. Z ich punktu widzenia jest to doskonale logiczne, i uzasadnione tak, że czytając widzimy, że tak właśnie należało postąpić. Odkładamy książkę, i wiemy, że to bzdura. Otwieramy książkę i z powrotem przyjmujemy reguły gry Nothomb. W „Le fait du prince” narrator, zupełnie przeciętny Francuz w średnim wieku, wpuszcza rano w sobotę do swojego mieszkania obcego człowieka, któremu popsuł się samochód. Ten korzysta z telefonu i wykręciwszy numer… pada trupem. Można tu sobie wyobrazić wiele możliwych reakcji bohatera, lecz ten robi zupełnie coś innego, i wciąga go to w wir kolejnych surrealistycznych wydarzeń.

Rozmyślając nad tym, dlaczego nie umiem pisać o książkach Nothomb, doszłam do wniosku, że ona mi przypomina Murakamiego, tylko jego nie znoszę, a ją wprost przeciwnie. Murakami jest rozwlekłym nudziarzem, Nothomb jest zwięzła i precyzyjna do przesady. Jego bohaterowie są zagubieni jak dzieci we mgle, nie mają pojęcia co i po co im się przydarza; jej są panami sytuacji, jak absurdalna by ona nie była. Dwa skrajne przeciwieństwa: a jednak sposób budowania świata mają podobny. Być może to dlatego, że Nothomb urodziła się, częściowo wychowała i pracowała w Japonii, którą następnie jednak porzuciła na rzecz Belgii i Francji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s